Atmosfera w polskim parlamencie gęstnieje. Podczas ostatnich obrad poseł Janusz Kowalski postanowił publicznie rozliczyć lidera Polski 2050, kreśląc jednocześnie scenariusz powrotu prawicy do władzy. Według polityka, kluczem do sukcesu jest zakończenie wewnętrznych walk i budowa potężnego bloku wyborczego.
Proroctwo dla marszałka: "Za rok cię nie będzie"
W trakcie 63. posiedzenia Sejmu doszło do ostrego spięcia. Gdy Szymon Hołownia przerwał wystąpienie Kowalskiego, ten zareagował błyskawicznie. Poseł zasugerował, że obecny marszałek zmarnował swój polityczny potencjał i powinien przygotować się na opuszczenie sejmowych ław już po najbliższych wyborach.
Szymon Hołownia, miałeś swoją szansę i co zrobiłeś? Przestań się wygłupiać, bo za rok cię nie będzie w Sejmie. Wygra prawica, w to wierzę
Wypowiedź ta padła w czasie, gdy komentatorzy coraz częściej analizują słabnące notowania Trzeciej Drogi, co mogło dodać pikanterii całej sytuacji.
Zjednoczenie pod jednym sztandarem
Głównym punktem wystąpienia była jednak propozycja stworzenia szerokiego frontu konserwatywnego. Kowalski uważa, że tylko wspólny start kilku formacji pozwoli na skuteczne odsunięcie od władzy ekipy Donalda Tuska. Wymienił on konkretne podmioty, które jego zdaniem muszą podjąć dialog:
- Prawo i Sprawiedliwość,
- Konfederacja,
- Rozwój Plus,
- Korona Polska.
Polityk wezwał do porzucenia animozji, używając przy tym ostrych określeń pod adresem obecnych ministrów i liderów koalicji rządzącej. Według niego brak porozumienia na prawicy będzie jedynie wzmacniać obecny układ rządzący.
Co na to wyborcy? Sondaże studzą entuzjazm
Mimo ambitnych planów konsolidacji, nastroje społeczne wydają się bardziej sceptyczne. Dane z badania United Surveys wskazują na głęboki niepokój wśród wyborców prawicy. Blisko 40 proc. ankietowanych jest zdania, że obecne tarcia wewnątrz obozu konserwatywnego znacząco obniżają szanse na sukces wyborczy w przyszłości.
Zaledwie niewielka grupa, niespełna 19 proc. respondentów, dostrzega w obecnych podziałach szansę na nowe otwarcie. Reszta pozostaje niezdecydowana, co pokazuje, jak trudne zadanie czeka liderów opozycji, jeśli faktycznie chcieliby zrealizować wizję nakreśloną przez Janusza Kowalskiego.