Odszedł symbol wierności biało-zielonym barwom
Gdańsk okrył się żałobą po tragicznej informacji o śmierci Mateusza Bąka. Były golkiper, który dla wielu kibiców stał się żywym pomnikiem historii Lechii, odszedł zdecydowanie za wcześnie. Miał zaledwie 43 lata. Jego śmierć to bolesna strata dla całej społeczności sportowej w Polsce.
Najlepszy w historii klubu
Status Mateusza Bąka w strukturach gdańskiego zespołu był niepodważalny. Najlepszym dowodem na to jest plebiscyt zorganizowany z okazji 75-lecia istnienia drużyny. W 2020 roku to właśnie on został wybrany przez sympatyków najwybitniejszym bramkarzem w całych dziejach Lechii Gdańsk, co ostatecznie potwierdziło jego status ikony.
Niezwykła wspinaczka na piłkarski szczyt
Kariera Bąka to rzadki przykład determinacji i lojalności. Choć pochodził z Pruszcza Gdańskiego, to właśnie w Gdańsku napisał swoją najważniejszą sportową historię. Kluczowym momentem był rok 2001, kiedy klub z powodów organizacyjnych musiał zacząć odbudowę od absolutnych podstaw.
- Początki w A-klasie: Bramkarz nie opuścił drużyny w krytycznym momencie, gdy ta wylądowała na najniższym szczeblu rozgrywek.
- Marsz w górę: Przez kolejne lata był filarem zespołu, który konsekwentnie piął się po szczeblach ligowej hierarchii.
- Ekstraklasa: Wielki powrót do elity nastąpił w 2008 roku, a Mateusz Bąk był jednym z głównych architektów tego sukcesu.
Powrót do domu i praca z następcami
Po okresie występów w innych zespołach, bramkarz ponownie założył koszulkę Lechii w 2013 roku. Przez kolejne cztery sezony służył doświadczeniem w szatni, kończąc profesjonalne występy w 2017 roku. Nie oznaczało to jednak rozstania z ukochanym sportem.
Do 2022 roku Mateusz Bąk angażował się w szkolenie młodzieży w klubowej akademii, gdzie z pasją przekazywał wiedzę swoim następcom. W oficjalnym komunikacie klub przekazał głębokie wyrazy współczucia rodzinie oraz najbliższym zmarłego zawodnika.
Postać Bąka pozostanie w pamięci fanów jako dowód na to, że dzięki ciężkiej pracy można przejść drogę z boisk regionalnych na same szczyty polskiej piłki nożnej, pozostając przy tym wiernym jednym barwom.