Kwestia przeprowadzenia wyborów w pogrążonej w konflikcie Ukrainie przez długi czas pozostawała tematem tabu. Sytuacja uległa jednak dynamicznej zmianie za sprawą wystąpienia byłego szefa resortu obrony. W ukraińskich sferach rządowych doszło do sporego zamieszania, gdy czołowy polityk otwarcie zakwestionował dotychczasową praktykę zamrożenia procesów wyborczych na czas działań wojennych.
Ostra krytyka władz i wezwanie do głosowania
Mychajło Fiodorow zamieścił w serwisie YouTube oświadczenie, w którym domaga się powrotu do demokracji. To pierwsza tak znacząca postać ukraińskiej sceny politycznej od momentu rozpoczęcia rosyjskiej agresji w 2022 roku, która zdecydowała się na tak stanowczy krok. W swoim wystąpieniu były minister skrytykował rządzących za narastający kryzys oraz bierność w walce z korupcją.
Zdaniem polityka brak rozliczalności ekipy rządzącej osłabia państwo od wewnątrz. Fiodorow podkreślił potrzebę odpowiedzialnego zarządzania państwowymi zasobami:
blockquote>Władza musi oznaczać odpowiedzialność. Jeśli otrzymałeś władzę – bądź odpowiedzialny za wynik. Jeśli otrzymałeś budżet – pokaż, co zostało osiągnięte. Jeśli otrzymałeś stanowisko – wyjaśnij, co osiągnąłeś
Były szef MON wyraził przekonanie, że rezygnacja z demokratycznych zasad realizuje cele stawiane przez Moskwę. Zaapelował o wypracowanie bezpiecznych rozwiązań, które umożliwiłyby obywatelom udział w głosowaniu:
blockquote>Demokracja nie może być zakładnikiem Rosji. Musimy znaleźć legalny, bezpieczny i realistyczny mechanizm, który pozwoli Ukrainie przywrócić w pełni demokratyczny proces nawet w trakcie przedłużającej się wojny
Przeszkody prawne i przetasowania w Kijowie
Wystąpienie Fiodorowa odbiło się szerokim echem w mediach na całym świecie, w tym w agencji Reuters. Postulaty te trafiają jednak na twarde bariery prawne. Obowiązujący w kraju stan wojenny jednoznacznie wyklucza bowiem organizację wyborów.
Co istotne, deklaracja byłego ministra pojawiła się niedługo po ważnej decyzji kadrowej na szczytach władzy. Prezydent Wołodymyr Zełenski oficjalnie wyznaczył Jewhenija Chmarę na stanowisko pełniącego obowiązki szefa resortu obrony.
Polityczna droga Mychajła Fiodorowa
Postawa Fiodorowa jest konsekwencją wcześniejszych wydarzeń na kijowskiej scenie politycznej:
- Na początku roku prezydent Zełenski zdymisjonował go podczas rekonstrukcji gabinetu, co wywołało falę społecznych protestów.
- Głowa państwa oferowała mu alternatywne, prestiżowe funkcje związane z rozwojem nowoczesnych technologii wojskowych.
- Fiodorow odrzucił propozycje prezydenta, wybierając niezależność i przejście do otwartej krytyki obozu rządzącego.