Paraliż dyscyplinarny w zamojskim sądzie
Choć od kolizji spowodowanej przez sędzię Teresę Z.-T. minęło już ponad pół roku, wymiar sprawiedliwości wydaje się bezradny wobec własnej przedstawicielki. Mimo ewidentnych dowodów na jazdę pod wpływem alkoholu, kobieta formalnie odzyskała prawo do wykonywania zawodu. Wszystko przez wygaśnięcie okresu zawieszenia i skuteczną batalię prawną jej pełnomocników.
Taktyka trzech adwokatów
Kluczem do obecnej sytuacji okazała się przemyślana strategia procesowa. Interesy sędzi reprezentuje aż trzech obrońców, którzy zasypują sąd lawiną pism. Ich działania doprowadziły do sytuacji, w której uchylenie immunitetu wciąż nie jest ostateczne.
- Składanie odrębnych zażaleń w różnych odstępach czasu.
- Systematyczne wnioskowanie o odsunięcie sędziów wyznaczonych do badania skarg.
- Skuteczne blokowanie możliwości skierowania aktu oskarżenia przez prokuraturę.
Półtora promila na ulicach Zamościa
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w listopadzie ubiegłego roku. Prowadzone przez sędzię Suzuki uderzyło w tył innego pojazdu na ulicy Wyszyńskiego w Zamościu. Policyjne badanie alkomatem nie pozostawiło złudzeń – wynik przekroczył 1,5 promila. Wówczas wydawało się, że konsekwencje będą błyskawiczne, jednak rzeczywistość okazała się inna.
Przywilej zamiast odpowiedzialności?
Eksperci zwracają uwagę na ogromną dysproporcję między traktowaniem sędziów a zwykłych obywateli. W standardowych warunkach kierowca w podobnym stanie usłyszałby wyrok w ciągu kilku miesięcy. Tutaj, po siedmiu miesiącach, postępowanie karne wciąż nie może ruszyć z miejsca ze względu na brak prawomocnej decyzji o uchyleniu immunitetu.
„Zakończenie postępowania zajmuje zwykle od trzech do sześciu miesięcy. Jak widać, dotyczy to jednak osób bez specjalnych przywilejów zawodowych”
Powrót na listę orzekających
Od 7 maja Teresa Z.-T. ponownie figuruje jako czynny sędzia Sądu Okręgowego w Zamościu. Choć aktualnie przebywa na zwolnieniu lekarskim i fizycznie nie ma jej w gmachu, próby prokuratury, by uniemożliwić jej przydzielanie nowych spraw, zakończyły się fiaskiem. Sąd odrzucił wniosek o jej całkowite odsunięcie od obowiązków, co budzi poważne kontrowersje wokół etyki zawodowej i skuteczności procedur dyscyplinarnych w strukturach sądownictwa.