Konflikty międzynarodowe

Nocny incydent na wschodniej flance NATO. Rosyjski dron spadł w Rumunii

Podczas zmasowanego nalotu na Ukrainę rosyjski bezzałogowiec wtargnął w przestrzeń powietrzną Rumunii. Do akcji poderwano sojusznicze myśliwce F-18 oraz rumuński śmigłowiec.
Nocny incydent na wschodniej flance NATO. Rosyjski dron spadł w Rumunii

Sojusz Północnoatlantycki po raz kolejny musiał zareagować na bezpośrednie zagrożenie przy swojej wschodniej granicy. W trakcie intensywnych działań wojennych nad Ukrainą jeden z rosyjskich bezzałogowców przekroczył granicę i rozbił się na terytorium Rumunii. Incydent doprowadził do natychmiastowej mobilizacji sił powietrznych.

Mobilizacja w powietrzu i reakcja NATO

Gdy wojskowe stacje radarowe zidentyfikowały niebezpieczne obiekty zbliżające się od strony ukraińskiej, poderwano jednostki patrolowe. Do monitorowania sytuacji w rejonie przygranicznym skierowano dwa hiszpańskie myśliwce F-18 oraz śmigłowiec IAR-330 SOCAT należący do rumuńskich sił zbrojnych.

Systemy wykrywania odnotowały pierwsze niepokojące sygnały o godzinie 02:23 czasu lokalnego na północ od okręgu Tulcza. Ponad godzinę później, o 03:21, bezzałogowiec przekroczył granicę państwową na wschód od Gałacza, po czym rozbił się po trzech minutach lotu.

Miejsce upadku i bilans po stronie rumuńskiej

Do uderzenia drona w ziemię doszło w niedostępnym i niezaludnionym terenie – około czterech kilometrów od miejscowości Grindu. W efekcie upadku powstał pożar, jednak płomienie zgasły samoistnie bez stwarzania dalszego zagrożenia.

Jak poinformowały lokalne władze oraz resort obrony, nikt nie odniósł obrażeń, nie odnotowano też żadnych zniszczeń w infrastrukturze. Na miejsce wysłano specjalistyczny pododdział wojskowy, którego zadaniem jest zabezpieczenie szczątków maszyny.

Tło wydarzeń: Krwawa noc w Kijowie

Naruszenie przestrzeni powietrznej kraju NATO stanowiło uboczny skutek szeroko zakrojonej operacji powietrznej przeciwko ukraińskim miastom. Szczególnie ciężko doświadczona została stolica Ukrainy, gdzie syreny alarmowe pozostawały aktywne przez ponad osiem godzin.

Służby ukraińskie podają, że w zmasowanym nalocie wykorzystano szeroki wachlarz uzbrojenia, w tym:

  • pociski balistyczne i manewrujące,
  • ciężkie drony uderzeniowe.

Według oficjalnych danych w samym Kijowie atak przyniósł tragiczne skutki – śmierć poniosło co najmniej 12 osób, a 33 zostały ranne.