Polityka

Niewinny skazany na dożywocie? Prezydent rozstrzygnie los Piotra Pytla

Piotr Pytel od lat walczy o sprawiedliwość w sprawie zabójstwa, do którego przyznał się ktoś inny. Prokurator Generalny skierował do prezydenta wniosek o ułaskawienie, widząc w tym jedyną drogę do naprawienia sądowej pomyłki.
Niewinny skazany na dożywocie? Prezydent rozstrzygnie los Piotra Pytla

To jedna z najbardziej wstrząsających historii w polskim wymiarze sprawiedliwości ostatnich dekad. Podczas gdy faktyczny sprawca morderstwa odbył już karę i cieszy się wolnością, człowiek wskazany przez niemiecki sąd jako morderca wciąż musi walczyć o ostateczne darowanie kary. Los Piotra Pytla zależy obecnie od decyzji głowy państwa.

Wniosek o ułaskawienie na biurku prezydenta

Prokurator Generalny Waldemar Żurek zdecydował się na podjęcie nadzwyczajnych kroków. Do Kancelarii Prezydenta trafił dokument, który może zmienić życie skazanego na dożywocie mężczyzny. Mowa o wniosku o zastosowanie prawa łaski, motywowanym względami humanitarnymi oraz poczuciem rażącej niesprawiedliwości.

Piotr Pytel od czerwca przebywa poza murami zakładu karnego dzięki zarządzonej przerwie w odbywaniu kary. Opinie służb więziennych na jego temat są jednoznacznie pozytywne, co wzmacnia argumentację o konieczności definitywnego zakończenia jego izolacji.

Zabójca przyznał się do winy, ale wyrok pozostał

Fundamentem dramatu jest wydarzenie z 2010 roku. Wówczas polskie organy ścigania zatrzymały Tomasza W., który w trakcie przesłuchań wyznał, że to on sam pozbawił życia Ecaterinę I. w Monachium. Choć jego zeznania doprowadziły do skazania go w Niemczech, nie spowodowały automatycznego uniewinnienia Pytla. Niemiecka temida pozostała nieugięta, odrzucając próby wznowienia postępowania.

Polska prokuratura znalazła się w kropce. Zgodnie z przepisami międzynarodowymi, polskie sądy nie mają uprawnień do uchylenia prawomocnego wyroku wydanego przez inne państwo, nawet jeśli dowody wskazują na pomyłkę.

Pułapka między systemami prawnymi

Sytuacja skazanego pogorszyła się po jego powrocie do kraju w 2009 roku. Przejęcie kary przez polski system sprawiło, że zasady ubiegania się o warunkowe zwolnienie stały się dla niego znacznie surowsze niż w Niemczech. Tam mógłby starać się o wyjście na wolność po 15 latach, w Polsce ten próg został drastycznie podniesiony.

„Analiza materiału zgromadzonego w sprawie doprowadziła Prokuratora Generalnego do wniosku, że zachodzą szczególne względy humanitarne oraz względy sprawiedliwości”

Proces oparty na poszlakach

Warto przypomnieć, że skazanie Pytla w 2006 roku nie opierało się na twardych dowodach materialnych. Sąd w Monachium zawierzył słowom Paulo Lufingo – współwięźnia, który twierdził, że oskarżony przyznał mu się do winy w celi. Mimo że Pytel od początku potwierdzał jedynie udział w kradzieżach, a nie w morderstwie, to właśnie relacja świadka incydentalnego przeważyła o jego losie.

Obecnie sprawa znajduje się w punkcie, w którym tylko akt łaski może przeciąć ten prawny węzeł gordyjski. Decyzja Prezydenta RP będzie miała wymiar nie tylko prawny, ale przede wszystkim moralny.