Strach przed eskalacją na wschodzie
Sytuacja na granicach NATO sprawia, że Polacy coraz częściej zastanawiają się nad realnością zagrożenia militarnego. Jak wynika z badania przeprowadzonego dla Radia ZET, obawy o zbrojne działania Rosji są w naszym kraju powszechne. Aż 60 proc. ankietowanych przyznaje, że liczy się z możliwością wystąpienia prowokacji.
Wśród osób deklarujących niepokój, blisko co piąta osoba (19,1 proc.) określa swój lęk jako zdecydowany. Z kolei 40,9 proc. badanych skłania się ku odpowiedzi „raczej tak”. Grupa optymistów, którzy nie spodziewają się agresywnych kroków ze strony Moskwy, stanowi łącznie niespełna 35 proc. społeczeństwa.
Kobiety i mężczyźni: Dwie perspektywy na bezpieczeństwo
Analiza danych pokazuje uderzającą rozbieżność w nastrojach ze względu na płeć. To Polki znacznie silniej odczuwają ciężar obecnej sytuacji geopolitycznej. W tej grupie obawy wyraża aż 69 proc. respondentek.
Mężczyźni podchodzą do tematu z większym dystansem. Dokładnie połowa z nich deklaruje strach przed prowokacją, co oznacza, że panowie są o 19 punktów procentowych spokojniejsi od kobiet. Eksperci często wiążą takie różnice z odmiennym postrzeganiem ryzyka i odpowiedzialnością za bezpieczeństwo najbliższych.
Polityczne barwy lęku
Interesująco prezentuje się rozkład odpowiedzi w zależności od sympatii partyjnych. Choć niepokój jest widoczny w całym spektrum politycznym, najwyższe wskaźniki odnotowano wśród wyborców największych ugrupowań:
- Koalicja Obywatelska: 62 proc. zaniepokojonych,
- Prawo i Sprawiedliwość: 59 proc. obawiających się prowokacji,
- Trzecia Droga: 58 proc. respondentów czujących zagrożenie.
Największą polaryzację widać w elektoracie Konfederacji, gdzie głosy rozkładają się niemal po równo (52 proc. do 49 proc.). Z kolei wyborcy Lewicy stanowią grupę o najbardziej wyrazistym odłamie „sceptyków zagrożenia” – aż 36 proc. z nich zdecydowanie nie wierzy w rosyjskie prowokacje zbrojne.
Badanie zrealizował Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS w dniach 24-25 lipca 2026 roku na reprezentatywnej grupie 1000 dorosłych Polaków. Wykorzystano metodę telefonicznych wywiadów standaryzowanych (CATI).