Nowy układ sił na ukraińskim szczycie władzy
Dotychczasowa dominacja polityczna Wołodymyra Zełenskiego została poddana najpoważniejszej próbie od dłuższego czasu. Decyzja o odsunięciu Mychajła Fedorowa z Ministerstwa Obrony, zamiast uspokoić nastroje, stała się katalizatorem ogromnych zmian wizerunkowych. Były minister w krótkim czasie stał się jedną z najważniejszych postaci w państwie, wyprzedzając w rankingach popularności samego prezydenta.
Sondaże nie pozostawiają złudzeń
Wyniki badań opinii publicznej opublikowane przez Rating Group 22 lipca pokazują skalę społecznego oporu. Zaledwie 5 proc. Ukraińców popiera ruch głowy państwa, podczas gdy aż 72 proc. respondentów sprzeciwia się dymisji Fedorowa. Co istotne, zaufanie do byłego szefa resortu obrony wzrosło niemal dwukrotnie – z poziomu 35 proc. do 65 proc.
Obecnie hierarchia zaufania w Ukrainie prezentuje się następująco:
- Wałerij Załużny: 70 proc.
- Mychajło Fedorow: 65 proc.
- Kyryło Budanow: 62 proc.
- Wołodymyr Zełenski: 59 proc.
Pat w Kijowie i presja społeczna
Od 16 lipca ukraińskie miasta są areną masowych demonstracji. Obywatele domagają się przywrócenia polityka na zajmowane wcześniej stanowisko. Sytuacja stała się patowa, ponieważ Fedorow odrzucił propozycje objęcia innych funkcji w administracji. Jego nieugięta postawa i żądanie powrotu wyłącznie do resortu obrony stawiają biuro prezydenta w defensywie.
Strategiczny błąd prezydenta?
Analitycy wskazują, że sposób przeprowadzenia zmian kadrowych przyniósł skutek odwrotny do zamierzonego. Prof. Ołeksij Haran z Akademii Kijowsko-Mohylańskiej zauważa, że Zełenski nieświadomie zbudował fundament pod polityczną karierę swojego konkurenta.
„Zełenski własnymi działaniami wzmocnił Fedorowa i podbił mu notowania. Widać, jak jego poparcie skoczyło niemal natychmiast” – ocenia ekspert.
Obecnie Fedorow, obok takich postaci jak Kyryło Budanow czy Wałerij Załużny, jest postrzegany jako realny kandydat do walki o najwyższy urząd w państwie, gdy tylko sytuacja pozwoli na przeprowadzenie demokratycznych wyborów. To jasny sygnał, że jedność obozu władzy została naruszona przez wewnętrzne tarcia.