Ograniczenie swobody poruszania się dla przedstawicieli dyplomatycznych z Rosji oraz unijny pakiet sankcji uderzający w ponad 1,6 tysiąca podmiotów to kluczowe postulaty, które Polska stawia na forum Unii Europejskiej. Szef polskiego MSZ akcentuje, że bez priorytetowego potraktowania kwestii bezpieczeństwa tradycyjne relacje biznesowe tracą jakikolwiek sens.
Radykalne kroki wobec dyplomatów i kolejne sankcje
Warszawa domaga się zdecydowanej odpowiedzi Wspólnoty na dywersyjną aktywność Moskwy. Wśród proponowanych rozwiązań znajduje się zakaz opuszczania przez rosyjskich dyplomatów kraju ich akredytacji, obowiązek legitymowania się paszportami biometrycznymi oraz likwidowanie kolejnych placówek konsularnych. W Polsce ten ostatni krok został już zresztą w pełni zrealizowany.
Równolegle na akceptację polityczną czeka nowy zestaw obostrzeń gospodarczych i personalnych. Obejmuje on około 1620 osób oraz przedsiębiorstw zasilających machinę wojenną agresora. Jak podkreśla polska dyplomacja, zdecydowana większość partnerów z UE zaczyna dostrzegać powagę sytuacji, choć część państw wciąż waha się ze względu na własne interesy ekonomiczne.
Sojusznicy na celowniku: od dywersji po zamachy
Agresywne posunięcia Kremla dawno wykroczyły poza dezinformację w przestrzeni wirtualnej. Na terenie Europy dochodzi do fizycznych aktów sabotażu. Wśród udokumentowanych incydentów wymienia się:
- próby doprowadzenia do wykolejenia pociągów, m.in. na terytorium Polski,
- zorganizowane podpalenia obiektów cywilnych,
- działania skrytobójczych grup operacyjnych,
- incydenty z udziałem dronów i rakiet naruszających przestrzeń powietrzną.
Szczególnie niepokojące sygnały płyną z Niemiec, które według oceny polskiego resortu spraw zagranicznych stały się obiektem państwowego terroryzmu. W obliczu tego zagrożenia Polska zadeklarowała pełną solidarność z Berlinem, powołując się na fundamentalną zasadę wsparcia każdego zaatakowanego sprzymierzeńca.
Sytuacja w Ukrainie i globalne zagrożenia
Oprócz bezpośredniej dywersji w krajach unijnych, Rosja nieprzerwanie prowadzi zmasowane uderzenia na ukraińską infrastrukturę cywilną, co stanowi jawne łamanie prawa międzynarodowego i nosi znamiona zbrodni wojennych. Dodatkowy wymiar zagrożenia stanowią doniesienia prasowe o przekazywaniu przez Moskwę technologii pocisków hipersonicznych dla Iranu, co może zdestabilizować rejon cieśniny Ormuz.
blockquote>
Bez bezpieczeństwa nie ma interesów gospodarczych. Dlatego bezpieczeństwo powinno być na pierwszym miejscu
Powyższe słowa Radosława Sikorskiego z nieformalnego szczytu w irlandzkim Wicklow (formuła Gymnich) podsumowują stanowisko Polski: bez powstrzymania agresywnych kroków Władimira Putina niemożliwy będzie powrót do stabilności w jakimkolwiek innym obszarze.