Kreml coraz częściej sięga po argumentację religijną, by uzasadnić swoją politykę zagraniczną i wewnętrzną. Siergiej Ławrow, wieloletni minister spraw zagranicznych, w rozmowie z agencją TASS przedstawił wizję państwa o szczególnym przeznaczeniu, którego losy mają być kierowane przez siły wyższe.
Putin jako dar od losu?
Centralnym punktem wywodu dyplomaty stał się moment przekazania władzy przez Borysa Jelcyna pod koniec 1999 roku. Według Ławrowa fakt, że ówczesny prezydent wskazał właśnie Putina jako swojego następcę, dowodzi, iż Rosja jest państwem "naznaczonym przez Boga". Szef MSZ określił to mianem historycznego przełomu, który miał uchronić kraj przed dezintegracją.
Warto zauważyć, że ta niemal religijna cześć oddawana liderowi nie jest w rosyjskich elitach nowością. Podobne tezy od lat forsują cerkiewni hierarchowie oraz wpływowi ludzie kultury, co ma budować obraz władzy absolutnej i moralnie niepodważalnej.
Zaostrzenie kursu wobec sąsiadów i NATO
Poza wątkami metafizycznymi, Ławrow odniósł się do napięć na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego. Szczególnie mocno uderzył w Litwę, Łotwę i Estonię, nazywając te kraje "głowicami" wymierzonymi w stronę Moskwy. To kolejna odsłona dyplomatycznej presji na region bałtycki, który od lat alarmuje o imperialnych ambicjach Kremla i zabiega o zwiększenie obecności wojsk sojuszniczych.
Koniec z dyplomacją? Rosja stawia na konfrontację
W kwestii wojny w Ukrainie szef MSZ nie pozostawił złudzeń co do intencji Moskwy. Odrzucił on kategorycznie możliwość wstrzymania działań zbrojnych na obecnych liniach frontu. Zamiast dążenia do kompromisu, Ławrow postuluje kierowanie się w polityce zagranicznej emocjami, które określił jako "zdrowy gniew".
- Całkowite odrzucenie negocjacji na warunkach proponowanych przez Zachód.
- Oskarżanie państw demokratycznych o próbę zniszczenia rosyjskiej państwowości.
- Przekonanie o konieczności kontynuowania walki aż do pełnego obalenia władz w Kijowie.
To, że Borys Nikołajewicz Jelcyn znalazł w sobie odwagę, by przedterminowo przekazać władzę człowiekowi, który jako jedyny potrafił ocalić Rosję, oznacza, że Rosja jest jednak naznaczona przez Boga
Religia w służbie propagandy
Niezależni analitycy wskazują, że łączenie polityki z religią ma jasny cel: konsolidację społeczeństwa wokół lidera w obliczu trwającego konfliktu. Wykorzystywanie haseł o "szczególnej misji" pozwala przedstawiać każdą decyzję Kremla nie jako wybór polityczny, ale jako dziejową konieczność, której obywatele nie powinni kwestionować.
Władimir Putin dominuje w rosyjskim systemie politycznym od blisko ćwierć wieku. Dzięki wprowadzonym zmianom w ustawie zasadniczej, jego rządy mogą zostać przedłużone o kolejne dekady, co dodatkowo wzmacnia potrzebę budowania wokół niego aury niezastąpionego przywódcy.