Konflikty międzynarodowe

Trump sprawdzi Putina. W tle blokada Iranu i satelitarne szpiegostwo

Donald Trump zamierza osobiście zapytać Władimira Putina o wsparcie wywiadowcze dla Iranu. Waszyngton kontynuuje presję militarną, blokując kluczowe porty i czekając na ruch Teheranu.
Trump sprawdzi Putina. W tle blokada Iranu i satelitarne szpiegostwo

Blokada morska i presja na Teheran

Stany Zjednoczone zaostrzają kurs wobec Iranu, wykorzystując zarówno narzędzia militarne, jak i dyplomatyczne. Amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM) od połowy lipca realizuje operację blokowania irańskich portów, co realnie uderza w szlaki zaopatrzeniowe tego kraju. Działania te przynoszą już konkretne rezultaty na wodzie.

  • Przekierowano 17 jednostek handlowych zmierzających do Iranu.
  • Dwie jednostki zostały całkowicie unieruchomione przez siły USA.
  • Przeprowadzono operacje wejścia na pokład dwóch innych statków w celu kontroli.

Prezydent Donald Trump podkreśla, że choć liczy na dyplomatyczny przełom, armia pozostaje w gotowości do wznowienia operacji odwetowych, jeśli rozmowy zakończą się fiaskiem.

Rosyjski ślad w irańskim wywiadzie?

Jednym z najbardziej intrygujących wątków obecnego napięcia jest rola Rosji. Donald Trump, rozmawiając z dziennikarzami na pokładzie Air Force One, zapowiedział, że zamierza wyjaśnić tę kwestię bezpośrednio z Władimirem Putinem. Chodzi o podejrzenia, jakoby Moskwa dostarczała Iranowi precyzyjne zdjęcia satelitarne.

Takie dane wywiadowcze mogłyby posłużyć Teheranowi do namierzania amerykańskich baz wojskowych w regionie Zatoki Perskiej. Informacje o możliwym wsparciu ze strony Kremla przekazał wcześniej prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. Trump, choć zapowiada weryfikację tych doniesień, wyraża sceptycyzm co do ich realnego wpływu na sytuację.

„Dowiemy się. Zapytam o to Putina” – zadeklarował amerykański przywódca, odnosząc się do doniesień o współpracy rosyjsko-irańskiej.

Dyplomatyczny impas i ocena sił Iranu

Mimo napiętej atmosfery, Trump twierdzi, że strona irańska wykazuje chęć do dialogu, kontaktując się z Waszyngtonem przez różnych pośredników. Amerykańska administracja upatruje w tym sukcesu swojej polityki „maksymalnej presji”. Z kolei Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu kategorycznie zaprzecza tym informacjom, twierdząc, że żadne prośby o spotkanie nie zostały wystosowane.

Prezydent USA w dość surowych słowach ocenił przy tym potencjał militarny swojego przeciwnika. Jego zdaniem, ewentualna pomoc wywiadowcza od Rosji nie zmienia faktu, że Iran boryka się z ogromnymi brakami w infrastrukturze wojskowej, marynarce oraz lotnictwie. To właśnie ta słabość ma być powodem, dla którego Teheran – według Białego Domu – szuka porozumienia.