Prawo

Aż 12 lat więzienia dla Stuu? Znany influencer usłyszał ciężkie zarzuty

Stuart K.-B. usłyszał w Warszawie zarzuty dotyczące przestępstw seksualnych oraz rozpijania nieletnich. Znany twórca internetowy odmówił składania wyjaśnień, a śledczy wnioskują o przedłużenie aresztu.
Aż 12 lat więzienia dla Stuu? Znany influencer usłyszał ciężkie zarzuty

Stuart K.-B., obecny w sieci pod pseudonimem Stuu, stawił się w stołecznej prokuraturze po zakończeniu procedury ekstradycyjnej z Wielkiej Brytanii. Twórca nie przyznał się do stawianych mu czynów i postawił śledczym warunek: złoży wyjaśnienia dopiero wtedy, gdy zapozna się ze wszystkimi dowodami zebranymi w sprawie.

Widmo surowej kary. Ile lat grozi influencerowi?

Najcięższe spośród przedstawionych zarzutów dotyczą popełnienia innych czynności seksualnych na szkodę osób, które nie ukończyły 15 lat. Zgodnie z przepisami, które obowiązywały w okresie objętym śledztwem, za tego typu przestępstwo grozi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Obecnie polski kodeks karny przewiduje za takie czyny surowszą sankcję – nawet do 15 lat więzienia. W przypadku znanego youtubera zastosowanie znajdą jednak dawne regulacje prawne.

Te czyny, które są najpoważniejsze, czyli czynności seksualne na szkodę nieletnich poniżej 15. roku życia, w czasie, kiedy do nich dochodziło, były zagrożone karą pozbawienia wolności od lat 2 do 12

Sytuację prawną podejrzanego precyzował prok. Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Czego dotyczą prokuratorskie zarzuty?

Śledczy sformułowali wobec internauty łącznie cztery zarzuty. Zdarzenia objęte postępowaniem miały mieć miejsce w okresie od sierpnia 2015 roku do sierpnia 2018 roku.

  • Nakłanianie niepełnoletnich do alkoholu: dwa zarzuty odnoszą się do przestępstwa rozpijania małoletnich, co jest zagrożone grzywną, ograniczeniem wolności lub więzieniem do lat 2.
  • Czyny natury seksualnej: dwa zarzuty dotyczą zabronionych czynności wobec osób poniżej 15. roku życia.

Przebieg przesłuchania i wniosek o areszt

Gdy podejrzany trafił do Polski, przewieziono go do Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka, a stamtąd doprowadzono na przesłuchanie. Podczas czynności w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie obecnych było dwóch z trzech obrońców reprezentujących influencera.

W związku z brakiem deklaracji ze strony podejrzanego odnośnie do składania zeznań na tym etapie, prokuratura zdecydowała się wystąpić do sądu o wydłużenie okresu stosowania tymczasowego aresztowania.