Rosyjska strategia w stosunkach z Zachodem wchodzi w niezwykle niebezpieczną fazę. Zamiast otwarcie wywoływać pełnoskalowe starcie z NATO, Moskwa dąży do zmuszenia państw członkowskich do wykonania pierwszego ruchu militarnego.
Atomowa pułapka na flance bałtyckiej
Szczególnie zagrożony działaniami hybrydowymi i dywersyjnymi jest rejon Morza Bałtyckiego. Celem operacji prowokacyjnych ma być wywołanie zbrojnej reakcji ze strony Paktu Północnoatlantyckiego.
Taki scenariusz pozwoliłby władzom w Moskwie przybrać postawę ofiary agresji i dałby im formalne uzasadnienie dla eskalacji o charakterze ostatecznym. Zmiany w przepisach dotyczących odstraszania strategicznego zostały już wcześniej do tego dostosowane.
Dobrze by było, gdyby NATO pierwsze uderzyło na Federację Rosyjską. Wtedy Rosja w pełnej krasie mogłaby użyć swojego arsenału nuklearnego, bo już do tego przygotowała swoją doktrynę
— zaznacza w programie „Żeby wiedzieć” analityk wojskowy, ppłk rez. Maciej Korowaj.
Monolit na Kremlu: Nowa elita Putina
Prowadzenie tak konfrontacyjnej polityki ułatwia przebudowa wewnętrznego układu sił w Rosji. Władimir Putin zdołał całkowicie wyeliminować polityczne znaczenie lokalnych magnatów finansowych, budując system oparty bezwzględnie na własnej osobie.
Miejsce tradycyjnych oligarchów zajęły kadry wywodzące się bezpośrednio z rejonów walk. To właśnie na tych lojalnych przedstawicielach struktury siłowej opiera się obecnie cała konstrukcja państwowa.
Handel cywilny na usługach frontu
Istotne przeobrażenia zaszły również w sposobie zaopatrywania sił zbrojnych. W proces logistyczny włączono sektor prywatny oraz cyfrowe platformy e-commerce, w tym giganta handlowego Wildberries.
Materiały i wyposażenie trafiają do żołnierzy na linii styku z wykorzystaniem zróżnicowanych ścieżek:
- indywidualnych zakupów dokonywanych przez samych wojskowych,
- inicjatyw realizowanych przez ruchy wolontariackie,
- środków finansowych wydzielanych w konkretnych pododdziałach.
Ukraińskie uderzenia w te nietypowe łańcuchy dostaw mają krytyczne znaczenie dla ograniczenia potencjału bojowego przeciwnika.
Wieloletni plan konfrontacji
Analitycy podkreślają, że przestawienie państwa na tryb wojenny nie jest decyzją nagłą. Powszechne manewry obrony cywilnej, wcielane w życie na długo przed najazdem na Ukrainę w 2022 roku, stanowią dowód, że Moskwa od lat konsekwentnie przygotowywała się do starcia na dużą skalę.