Choć spór o kształt polskiego sądownictwa wciąż budzi emocje w kręgach politycznych, społeczeństwo wydaje się coraz bardziej zdystansowane do tej batalii. Badanie opinii publicznej zrealizowane przez SW Research na początku lipca 2026 roku rzuca nowe światło na to, jak Polacy postrzegają konflikt między resortem sprawiedliwości a Trybunałem Konstytucyjnym.
Kto cieszy się większym zaufaniem?
W sondażu sprawdzono, czyje argumenty bardziej trafiają do obywateli. Choć walka o wpływy jest zacięta, w zestawieniu prowadzi minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, którego racje podziela 25,5% respondentów. Jego oponent, prezes TK Bogdan Święczkowski, może liczyć na poparcie 16,1% badanych.
Warto jednak zwrócić uwagę na drugą stronę medalu – ogromna część społeczeństwa nie opowiada się po żadnej ze stron:
- 19,4% ankietowanych nie popiera nikogo z wymienionej dwójki,
- 21,1% osób ma trudności z jednoznaczną oceną sytuacji,
- blisko 18% przyznaje, że w ogóle nie orientuje się w temacie.
Instytucjonalny paraliż i personalne ataki
Oś konfliktu opiera się na dwóch różnych wizjach praworządności. Bogdan Święczkowski konsekwentnie nie dopuszcza do orzekania czworga sędziów, wskazując na brak złożenia przez nich ślubowania przed Prezydentem RP. Z drugiej strony Waldemar Żurek otwarcie uderza w fundamenty obecnego Trybunału, kwestionując legalność podejmowanych tam decyzji.
Jednym z najpoważniejszych punktów zapalnych stała się kwestia nominacji na funkcje w Sądzie Najwyższym. Spór dotyczył tego, czy przy obsadzaniu stanowisk niezbędny jest podpis premiera. Minister sprawiedliwości nie szczędzi przy tym ostrych słów pod adresem instytucji, którą kieruje Święczkowski.
„Święczkowski stworzył w TK wydmuszkę, ale coraz bardziej zostaje sam” – tak obecną sytuację komentuje Waldemar Żurek.
Prywatna wojna w cieniu paragrafów
Relacje między oboma urzędnikami dawno wykroczyły poza ramy czysto merytorycznej dyskusji. Już w styczniu bieżącego roku prezes TK zdecydował się na wytoczenie przeciwko ministrowi prywatnego aktu oskarżenia. Takie zaostrzenie kursu pokazuje, że porozumienie w najbliższym czasie jest mało prawdopodobne.
Dla przeciętnego obywatela techniczne aspekty prawne stają się jednak coraz mniej czytelne. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych lub nieznających sprawy sugeruje, że wieloletnia batalia o sądy wywołuje u Polaków przede wszystkim znużenie i poczucie zagubienia w gąszczu wzajemnych oskarżeń.