Wybór między karierą a domem
Karoline Leavitt, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w otoczeniu Donalda Trumpa, zdecydowała się na odważny krok. Po intensywnym czasie pełnienia funkcji sekretarza prasowego, 28-latka ogłosiła zakończenie swojej misji w Białym Domu. Głównym motywem tej decyzji jest sytuacja prywatna – niedawne powiększenie rodziny sprawiło, że łączenie obowiązków matki z pracą w sercu amerykańskiej polityki okazało się zbyt dużym wyzwaniem.
Bycie matką i jednoczesne piastowanie tak odpowiedzialnego stanowiska było dla mnie okresem pełnym satysfakcji, ale i ogromnych trudności – przyznała Leavitt w oficjalnym komunikacie.
Przypomnijmy, że rzeczniczka powitała na świecie swoje drugie dziecko w maju tego roku. Mimo szybkiego powrotu do aktywności zawodowej, ostatecznie uznała, że priorytety rodzinne wymagają jej większej obecności w domu.
Zaufana doradczyni Donalda Trumpa
Prezydent Donald Trump w ciepłych słowach odniósł się do odejścia swojej współpracowniczki. W mediach społecznościowych określił ją mianem wybitnej liderki, która przez lata wykazywała się lojalnością i profesjonalizmem. Choć Leavitt znika z frontu codziennych konferencji prasowych, jej wpływ na politykę nie wygaśnie całkowicie.
Zgodnie z zapowiedziami, ma ona pełnić funkcję kluczowego doradcy zewnętrznego. Jej zadaniem będzie wspieranie ruchu MAGA oraz struktur Partii Republikańskiej, szczególnie w kontekście nadchodzących starć wyborczych na szczeblu federalnym.
Historyczny rekord w Waszyngtonie
Leavitt zapisała się w kronikach amerykańskiej administracji jako najmłodsza osoba w historii na stanowisku rzecznika Białego Domu. Jej droga zawodowa u boku Trumpa była dynamiczna i obejmowała kilka istotnych etapów:
- Początki w biurze korespondencji prezydenckiej w latach 2019-2020.
- Współpraca z Kayleigh McEnany w roli asystentki.
- Reprezentowanie komitetu wyborczego w trakcie kampanii prezydenckiej.
- Objęcie głównego stanowiska prasowego podczas drugiej kadencji.
Co czeka biuro prasowe?
Misja Karoline Leavitt dobiegnie końca wraz z upływem bieżącego miesiąca. Na ten moment administracja nie wskazała jeszcze oficjalnie osoby, która przejmie jej obowiązki. Spekulacje dotyczące nowego nazwiska w zespole prasowym już teraz budzą duże zainteresowanie komentatorów politycznych w USA, ponieważ stanowisko to uznaje się za jedno z najbardziej eksponowanych w Waszyngtonie.