Dyplomacja

Zgorzelski o Wołyniu: „Z Banderą do Unii Europejskiej nie wejdziecie”

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski w mocnych słowach odpowiedział na sugestie ukraińskich władz dotyczące rocznicy zbrodni wołyńskiej. Polityk stawia twarde warunki w sprawie akcesji Ukrainy do UE.
Zgorzelski o Wołyniu: „Z Banderą do Unii Europejskiej nie wejdziecie”

Twarde warunki dla Kijowa w drodze do Europy

Polska pomoc militarna dla walczącej Ukrainy pozostaje priorytetem, jednak w kwestiach historycznych nie ma miejsca na kompromisy. Wicemarszałek Sejmu, Piotr Zgorzelski, jasno określił stanowisko w sprawie przyszłej akcesji Kijowa do struktur unijnych. Według polityka PSL, polska dyplomacja powinna postawić jasny warunek dotyczący polityki historycznej sąsiada.

Wicemarszałek podkreślił, że postacie odpowiedzialne za tragiczne wydarzenia na Kresach nie mogą być fundamentem europejskiej tożsamości Ukrainy. Padły przy tym konkretne słowa o konieczności zatrzymania kultu liderów nacjonalistycznych:

„Polska musi pilnować tego, aby w sytuacji, kiedy Ukraina będzie chciała przystąpić do Unii Europejskiej, powiedzieć jej: stop z Banderą do Unii Europejskiej”

Ostra riposta na słowa o „prowokacji”

Bezpośrednim powodem stanowczej reakcji polskiego polityka były wypowiedzi Kyryła Budanowa. Szef gabinetu ukraińskiego prezydenta sugerował wcześniej, że polskie przygotowania do upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej mogą być traktowane jako rodzaj ultimatum lub prowokacji. Zgorzelski, będący współautorem ustawy o Narodowym Dniu Pamięci Ofiar Ludobójstwa, uznał te sugestie za niedopuszczalne.

Wicemarszałek wezwał ukraińskiego urzędnika do głębokiej refleksji nad znaczeniem modlitwy i pamięci narodowej. Zaznaczył, że polskie obchody mają charakter godny i cichy, a ich fundamentem jest msza święta, a nie chęć eskalacji napięć.

Tragiczny bilans „krwawej niedzieli”

Polityk przypomniał o skali okrucieństwa, jakie miało miejsce 11 lipca 1943 roku. To właśnie wtedy nastąpiło apogeum czystek etnicznych, które pochłonęły tysiące istnień. Zgorzelski zwrócił uwagę na kluczowe fakty historyczne:

  • Zmasowany atak objął jednocześnie 99 miejscowości na Wołyniu.
  • Szacuje się, że ofiarą ludobójstwa padło blisko 150 tysięcy Polaków.
  • Większość pomordowanych osób do dziś nie doczekała się chrześcijańskiego pochówku.

Zgorzelski podkreślił, że Polska nie przestanie domagać się systemowych ekshumacji. „Pan Budanow, jeżeli nie wie, co tam się wydarzyło, to niech uklęknie w szczerym polu” – skwitował wicemarszałek, nawiązując do nieistniejących już wsi i bezimiennych mogił.

Spór o Patrioty i polityczna niekonsekwencja

W debacie publicznej pojawił się również wątek przekazania Ukrainie systemów Patriot. Piotr Zgorzelski wykorzystał tę okazję, by wytknąć opozycji z Prawa i Sprawiedliwości brak spójności w działaniach. Przypomniał, że jeszcze w 2022 roku ówczesny szef MON, Mariusz Błaszczak, sam wychodził z inicjatywą rozmieszczenia tych wyrzutni na zachodzie Ukrainy.

Zdaniem wicemarszałka, dzisiejsza krytyka podobnych rozwiązań jest motywowana interesem partyjnym, a nie realną troską o bezpieczeństwo państwa. Zgorzelski ocenił taką postawę jako przejaw hipokryzji politycznej.