Rosnące przeciążenie duńskich samorządów oraz trudności z zapewnieniem lokali mieszkalnych wymusiły głęboką weryfikację dotychczasowej polityki migracyjnej. Rząd w Kopenhadze zapowiedział odejście od wyjątkowo liberalnych przepisów z 2022 roku, zmieniając podejście do osób szukających schronienia.
Nowa klasyfikacja terytorium Ukrainy
Kluczowym elementem projektowanych regulacji jest zniesienie automatyzmu w przydzielaniu ochrony dla osób przybywających z obszarów o niższym natężeniu działań zbrojnych. Duńskie władze wyznaczyły 14 obwodów w środkowej oraz zachodniej części kraju, które uznano za rejon względnie bezpieczny. Wyjątek stanowi stolica, Kijów. Osoby z tych obszarów nie będą mogły liczyć na bezwarunkowe uzyskanie statusu uchodźcy.
Praca za wsparcie i zmiana w systemie oświaty
Obecnie w Danii przebywa około 47,6 tysiąca obywateli Ukrainy. Jak wskazuje minister ds. imigracji i integracji Morten Boedskov, rewolucja w przepisach ma skłonić beneficjentów pomocy socjalnej do większej aktywizacji zawodowej.
Wśród przygotowywanych rozwiązań znalazły się:
- Przymus zatrudnienia: wypłata świadczeń socjalnych zostanie powiązana z wymogiem podjęcia pracy,
- Reforma edukacyjna: modyfikacja zasad nauczania dzieci, w tym weryfikacja dotychczasowych możliwości kształcenia zdalnego oraz lekcji w języku ukraińskim i angielskim.
Sąsiedzki trend i głosy sprzeciwu
Kopenhaga idzie w ślady innych państw europejskich, takich jak Szwajcaria czy Norwegia, gdzie zaostrzenie kryteriów doprowadziło już do spadku liczby wniosków pobytowych. Choć przedstawiciele duńskich władz deklarują stałość wsparcia politycznego dla Kijowa, decyzja wywołała sprzeciw wśród ukraińskiej diaspory.
Przedstawiciele społeczności ukraińskiej podkreślają, że w warunkach stałego zagrożenia atakami rakietowymi żaden rejon kraju nie gwarantuje pełnego bezpieczeństwa, a przesiedlone dzieci zmagają się z głęboką traumą.