Zaostrzenie konfliktu hybrydowego na wschodniej granicy Wspólnoty zmusza organizatorów nielegalnej migracji do szukania zupełnie nowych metod działania. Jak ostrzegają bałtyckie służby bezpieczeństwa, presja ze strony Mińska stale rośnie, a stosowane taktyki stają się coraz bardziej agresywne.
Szkolenia w obozach i presja na granicę
Szef łotewskiej Służby Bezpieczeństwa, Normunds Mežviets, zwraca uwagę na niebezpieczny trend w działaniach białoruskiego reżimu. Z ustaleń wywiadu wynika, że cudzoziemcy są kierowani do specjalistycznych obozów, gdzie przechodzą szkolenia z zakresu konfrontacji z europejskimi patrolami.
Przeszkolone w ten sposób grupy są następnie masowo wypychane na granicę Unii Europejskiej – w tym głównie do Polski oraz krajów bałtyckich. Działania te mają na celu doprowadzenie do stałych napięć w rejonie przygranicznym.
Zamaskowany tunel w gminie Krasław
Jednym z przejawów nowej taktyki jest sięganie po podziemne korytarze. W gminie Krasław łotewscy pogranicznicy natrafili na tajny tunel o długości około 20 metrów, służący do nielegalnego przedostawania się na terytorium UE. Aby uniknąć wykrycia przez rutynowe patrole, wejście do konstrukcji zamaskowano warstwą mchu.
Mimo prób ukrycia podziemnego przejścia, służby ujęły sprawców na gorącym uczynku. Grupa 28 mężczyzn przechodzących pod ziemią została zatrzymana tuż po przekroczeniu granicy, a następnie natychmiast deportowana na Białoruś.
To nie pierwszy przypadek wykrycia przekopu
Podziemne przejścia były ujawniane w tym regionie już wcześniej, jednak ujęcie migrantów bezpośrednio w trakcie ich wykorzystywania zdarza się niezwykle rzadko. W pierwszej połowie sierpnia łotewskie służby zatrzymały 15 mężczyzn w innym, 10-metrowym tunelu.
Minister spraw wewnętrznych Łotwy, Jānis Dombrava, ocenił wówczas tamto zdarzenie jako przełomowe w kontekście udaremniania nielegalnego procederu:
blockquote>"To pierwszy przypadek, w którym tunel został wykorzystany do nielegalnego przekroczenia granicy państwowej z Łotwą. Wcześniej w tym konkretnym miejscu nie wykryto żadnych oznak naruszeń ani nie doszło tam do zatrzymań osób nielegalnie przekraczających granicę państwową" – informował szef resortu.
Zdecydowana postawa łotewskich strażników granicznych po raz kolejny udaremniła próbę naruszenia integralności terytorialnej Unii Europejskiej.