Rosja-Ukraina

"Trzeba ich pogonić". Michał Moskal o nowym kursie wobec Kijowa

Poseł PiS Michał Moskal zapowiada koniec bezwarunkowej przyjaźni z Ukrainą. W tle spór o kult Stepana Bandery oraz kontrowersje wokół Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego.
"Trzeba ich pogonić". Michał Moskal o nowym kursie wobec Kijowa

Koniec emocjonalnej dyplomacji? Poseł PiS stawia warunki

W relacjach na linii Warszawa-Kijów coraz wyraźniej wybrzmiewa ton twardego pragmatyzmu, który zastępuje dotychczasowe, oparte na emocjach podejście. Michał Moskal, parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Graffiti” na antenie Polsat News, zaprezentował bezkompromisowe stanowisko wobec wschodniego sąsiada. Jego zdaniem okres, który można określić mianem „romantyzmu” w polityce zagranicznej, bezpowrotnie minął.

Jeśli Ukraińcy nie potrafią się zachować w tym, co chcą nazywać przyjaźnią między naszymi narodami, to trzeba ich po prostu pogonić

Polityk przyznał, że po wybuchu pełnoskalowej wojny wielu przedstawicieli polskiej klasy politycznej patrzyło na wzajemne stosunki przez pryzmat solidarności, zapominając o realnych rozbieżnościach interesów. Obecnie jednak kluczowe staje się twarde egzekwowanie polskich racji stanowych.

Historyczne zaszłości barierą do Europy

Głównym punktem zapalnym pozostaje polityka historyczna Kijowa. Moskal odniósł się do niepokojących sygnałów dotyczących nadawania ukraińskim formacjom wojskowym imion związanych z formacjami odpowiedzialnymi za tragiczne wydarzenia na Wołyniu. Choć poseł przyznaje, że każdy naród sam kreuje swój panteon bohaterów, to wybór postaci takich jak Stepan Bandera niesie za sobą konkretne skutki międzynarodowe.

  • Blokada struktur zachodnich: Promowanie zbrodniarzy może stać się dla Ukrainy nieprzekraczalną barierą w drodze do Unii Europejskiej.
  • Utrata zaufania: Budowanie tożsamości na fundamentach uderzających w polską pamięć narodową wymusza stanowczą reakcję Warszawy.

Zdaniem parlamentarzysty, Polska ma pełne prawo wyznaczać granice akceptowalnych zachowań, zwłaszcza gdy mowa o aspiracjach Ukrainy do bycia częścią zachodniej wspólnoty.

Czy Zełenski straci najwyższe polskie odznaczenie?

W debacie publicznej coraz głośniej wybrzmiewa postulat odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Wniosek w tej sprawie, złożony przez Karola Nawrockiego, jest dla Michała Moskala sygnałem do głębszej refleksji nad symbolicznym wymiarem polskiej polityki. Odebranie tak prestiżowego wyróżnienia byłoby jasnym komunikatem, że obecny kurs Kijowa jest dla Polski nie do zaakceptowania.

Polityk PiS podkreślił, że gesty w dyplomacji mają swoją wagę. Brak zmiany postawy strony ukraińskiej w kwestiach fundamentalnych dla Polaków powinien skutkować wycofaniem dotychczasowych dowodów najwyższego uznania.

Krytyka rządu i relacje z USA

Przy okazji omawiania spraw zagranicznych, Moskal nie szczędził krytyki pod adresem obecnego premiera. Odniósł się do archiwalnych zachowań Donalda Tuska względem Donalda Trumpa, oceniając je jako przejaw niedojrzałości. Według posła, lider Platformy Obywatelskiej w kluczowych momentach dla polskiego bezpieczeństwa zachowywał się w sposób nieodpowiedni dla rangi sprawowanego urzędu.

Podsumowując kondycję polskiej dyplomacji, parlamentarzysta wskazał na potrzebę powrotu do poważnego traktowania sojuszy, przy jednoczesnym zachowaniu asertywności wobec partnerów, którzy nie szanują polskiej wrażliwości historycznej.