Apatia służb wobec niebezpiecznych zachowań kierowców doprowadziła do wrzenia wśród krakowian. Po wstrząsającym zdarzeniu na Zabłociu, gdzie w ułamku sekundy zginęło małżeństwo spacerujące z dzieckiem, lokalna społeczność powiedziała jednoznaczne: dość. Śmiertelny przypadek stał się punktem zwrotnym w dyskusji o bezpieczeństwie na ulicach stolicy Małopolski.
Kraków na czele czarnej statystyki
Lokalne wzburzenie nie wynika wyłącznie z pojedynczego incydentu, lecz z narastającego od dawna problemu. Z danych pochodzących z Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji (SEWiK) za 2025 rok wynika, że Kraków zajął pierwsze miejsce w kraju pod względem liczby zdarzeń drogowych wśród miast wojewódzkich.
W minionym roku odnotowano tam aż 941 wypadków – to wynik gorszy od Łodzi o ponad sto zdarzeń i aż o 250 wyższy niż w Warszawie. Mieszkańcy zwracają uwagę, że pobłażliwość wobec osób łamiących przepisy oraz nielegalne wyścigi stały się w mieście codziennością.
Szczegóły dramatu przy ulicy Solnej
Czarna seria zbiera swoje najtragiczniejsze żniwo. W minioną sobotę kierujący Volkswagenem Golfem 26-letni Hubert B. stracił kontrolę nad autem i wjechał w pieszych poruszających się po chodniku.
Z ustaleń biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków wynika, że samochód pędził około 70 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 30 km/h. Skutki tej szarży okazały się katastrofalne:
- Rodzice 8-miesięcznego chłopca ponieśli śmierć na miejscu.
- Niemowlę w ciężkim stanie trafiło do szpitala, gdzie trwa walka o jego życie.
Mężczyźnie przedstawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Decyzją sądu sprawca został objęty tymczasowym aresztowaniem.
Społeczny sprzeciw i szybka odpowiedź magistratu
Oburzeni mieszkańcy zorganizowali we wtorkowy wieczór akcję pod nazwą „Godzina ciszy na Solnej”. W miejscu tragedii pojawiły się transparenty nawołujące do powstrzymania zabójców drogowych oraz kredowe rysunki imitujące przejście dla pieszych. Manifestujący dopisywali też nazwy kolejnych krakowskich ulic, na których regularnie dochodzi do przekraczania prędkości.
Nacisk opinii publicznej wymusił reakcję ze strony władz miejskich. Pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik przekazał, że choć wspólna wizja lokalna z policją nie wykazała błędów w infrastrukturze w rejonie ulic Zabłocie, Nadwiślańskiej i Solnej, miasto podejmie natychmiastowe kroki. Zapowiedziano, że w ciągu najbliższych dni na ulicy Solnej zamontowane zostaną progi zwalniające.