Europa

Spór o ochronę niedźwiedzi w Europie. Czy Bruksela ugnie się pod presją?

Rosnąca agresja niedźwiedzi brunatnych i tragiczne statystyki z Rumunii oraz Słowacji zmusiły Brukselę do debaty. Kolejne kraje, w tym Polska, domagają się rewizji unijnych przepisów.
Spór o ochronę niedźwiedzi w Europie. Czy Bruksela ugnie się pod presją?

Nowy kurs Brukseli wobec drapieżników

Unia Europejska stoi przed trudnym dylematem dotyczącym przyszłości niedźwiedzi brunatnych. Po niedawnej decyzji o złagodzeniu ochrony wilków, coraz głośniej wybrzmiewają głosy, że podobny krok jest niezbędny w przypadku największych europejskich drapieżników. Podczas spotkania unijnych ministrów rolnictwa w Luksemburgu, kwestia ta stała się jednym z kluczowych punktów dyskusji.

Wiele wskazuje na to, że dotychczasowy model ochrony, oparty na dyrektywie siedliskowej z 1992 roku, przestaje przystawać do obecnych realiów. Państwa członkowskie argumentują, że biurokracja blokuje szybkie reagowanie w sytuacjach zagrożenia, a populacja zwierząt w niektórych regionach znacząco wzrosła.

Tragiczny bilans w Rumunii i na Słowacji

Najtrudniejsza sytuacja panuje w rejonie Karpat. Z danych przedstawionych przez stronę rumuńską wynika, że w ciągu ostatniego pięciolecia w wyniku spotkań z niedźwiedziami życie straciło 14 osób. Liczba rannych jest jeszcze bardziej niepokojąca – to ponad 150 poszkodowanych z poważnymi obrażeniami. Słowacja również notuje negatywny trend: cztery ofiary śmiertelne i kilkadziesiąt osób ciężko rannych.

Problem ma też wymiar ekonomiczny. Straty w inwentarzu żywym w samej Rumunii idą w tysiące sztuk. Szacuje się, że na terytorium tego kraju bytuje obecnie około 11,5 tysiąca osobników, co zdaniem lokalnych władz trzykrotnie przekracza optymalny poziom dla zachowania równowagi.

Polska za nauką i bezpieczeństwem

W debacie aktywnie uczestniczy również Warszawa. Wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak wskazuje, że Polska dostrzega potrzebę zmian, ale muszą one wynikać z konkretnych przesłanek. Kluczowe jest wypracowanie kompromisu, który z jednej strony zapewni bezpieczeństwo mieszkańcom wsi i turystom, a z drugiej nie zaprzepaści dorobku ochrony przyrody.

„Uważamy, że ewentualne obniżenie reżimu ochronnego niedźwiedzia brunatnego powinno opierać się na rzetelnych dowodach naukowych i być zgodne z obowiązującymi procedurami” – zaznaczył wiceszef resortu rolnictwa.

Koalicja na rzecz zmian przepisów

Postulaty Rumunii i Słowacji zyskały poparcie szerokiej grupy państw, które borykają się z podobnymi wyzwaniami. Wśród krajów opowiadających się za większą swobodą w zarządzaniu liczebnością niedźwiedzi znalazły się:

  • Finlandia – gdzie w krótkim czasie odnotowano kilkunastoprocentowy przyrost populacji;
  • Słowenia – wskazująca na rekordową częstotliwość incydentów z udziałem ludzi;
  • Kraje bałtyckie – Litwa, Łotwa i Estonia, podkreślające dynamiczną ekspansję gatunku;
  • Niemcy, Bułgaria i Węgry – domagające się uproszczenia procedur kontrolnych.

Komisja Europejska, reprezentowana przez komisarza Olivéra Várhelyiego, zadeklarowała gotowość do podjęcia rozmów. Szansą na nowe regulacje może być nadchodzący przegląd unijnych przepisów środowiskowych, który pozwoli odejść od skomplikowanego systemu indywidualnych pozwoleń na rzecz bardziej systemowych mechanizmów kontroli.