Kwestia prawnej ochrony chorych przed nieuczciwymi praktykami medycznymi stała się zarzewiem poważnego konfliktu politycznego. Decyzja o skierowaniu nowelizacji ustawy o prawach pacjenta do Trybunału Konstytucyjnego zamroziła prace nad nowymi przepisami, wywołując natychmiastowy sprzeciw ze strony szefa rządu.
Ostra riposta premiera na ruch Pałacu Prezydenckiego
Zablokowanie regulacji powszechnie określanych jako "lex szarlatan" wywołało głębokie wzburzenie Donalda Tuska. Premier za pośrednictwem mediów społecznościowych odniósł się do postawy prezydenta, zarzucając mu działanie na niekorzyść potrzebujących wsparcia pacjentów.
"Trudno w to uwierzyć, ale prezydent Karol Nawrocki zablokował ustawę chroniącą pacjentów przed oszustami, wyłudzeniami i groźnymi niesprawdzonymi terapiami. Zamiast po stronie chorych stanął po stronie szarlatanów"
Zdaniem szefa rządu wstrzymanie ustawy uderza w osoby zmagające się z ciężkimi chorobami, które szukają ratunku i stają się celem oszustów.
Jakie zmiany miały objąć ochronę zdrowia?
Przygotowany przez resort zdrowia we współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta projekt miał jednoznacznie ukrócić niebezpieczne znachorstwo oraz naciąganie chorych. Zmiany miały przynieść konkretne narzędzia prawne:
- Szybkie działania RPP: przyznanie instytucji realnych kompetencji pozwalających sprawnie reagować i blokować propozycje niesprawdzonych procedur leczniczych.
- Wyraźna granica dla ziołolecznictwa: ścisłe oddzielenie uznanej fitoterapii stanowiącej uzupełnienie medycyny od ryzykownych praktyk bez pokrycia naukowego.
Sądowa weryfikacja i dalsze decyzje legislacyjne
Skierowanie dokumentu do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej wstrzymuje wejście przepisów w życie do czasu wydania wyroku. Prezydent Karol Nawrocki zadeklarował jednocześnie przedstawienie autorskiej inicjatywy ustawodawczej w tym obszarze.
Warto dodać, że rozstrzygnięcie dotyczące praw pacjenta wpisuje się w szerszy pakiet ostatnich postanowień głowy państwa. Prezydent złożył podpis pod nowelą dotyczącą opieki nad dziećmi do lat trzech, a także zdecydował o zawetowaniu ustawy o publicznym transporcie zbiorowym.