Siły Powietrzne Ukrainy pogrążyły się w żałobie po stracie dwóch wykwalifikowanych oficerów. Podczas realizacji zadań operacyjnych w zachodniej części kraju doszło do tragicznego wypadku z udziałem bombowca frontowego Su-24M. Maszyna, która uległa zniszczeniu, służyła w 7. Brygadzie Lotnictwa Taktycznego im. Petra Franki.
Tożsamość poległych żołnierzy
Armia oficjalnie potwierdziła dane personalne lotników, którzy do ostatnich chwil sterowali maszyną. W katastrofie zginęli:
- major Bohdan Hryhorowycz Zaharulka – dowódca załogi i doświadczony pilot,
- starszy porucznik Bohdan Ołeksandrowycz Babenko – nawigator wspierający misję.
Bronili naszego kraju do ostatniego tchu...
Takimi słowami przedstawiciele wojska pożegnali swoich kolegów, składając kondolencje ich najbliższym.
Okoliczności wypadku pod Chmielnickim
Do zdarzenia doszło we wtorkowy wieczór, około godziny 19:00 czasu lokalnego. Samolot runął na ziemię w obwodzie chmielnickim. Służby ratunkowe, które niemal natychmiast pojawiły się na miejscu, nie były w stanie uratować załogi.
Kluczową informacją dla lokalnej społeczności jest fakt, że bombowiec rozbił się na terenie niezamieszkanym. Dzięki temu udało się uniknąć ofiar wśród cywilów oraz zniszczeń infrastruktury postronnej.
Prace komisji badawczej i rola Su-24M
Obecnie teren zabezpieczają prokuratorzy wojskowi oraz eksperci lotniczy. Specjaliści analizują szczątki maszyny, aby odpowiedzieć na pytanie o bezpośrednią przyczynę tragedii. Pod uwagę brane są standardowe w takich przypadkach hipotezy, w tym usterka techniczna lub błąd w pilotażu.
Utrata Su-24M to istotne osłabienie dla ukraińskiego potencjału obronnego. Te naddźwiękowe maszyny o zmiennej geometrii skrzydeł są kluczowe dla precyzyjnego rażenia celów naziemnych. Jednak to strata wyszkolonego personelu latającego jest dla armii najbardziej dotkliwa.