Polityka

Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości. Mateusz Morawiecki usunięty z partii

Decyzją sądu dyscyplinarnego PiS, z ugrupowania wykluczono 40 parlamentarzystów tworzących klub Rozwój Plus. Wśród usuniętych polityków znalazł się były premier Mateusz Morawiecki.
Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości. Mateusz Morawiecki usunięty z partii

Wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości doszło do bezprecedensowego pęknięcia, które skutkuje usunięciem z szeregów partii jednej z jej kluczowych postaci. Mateusz Morawiecki, pełniący przez lata funkcję szefa rządu, przestał być członkiem formacji Jarosława Kaczyńskiego. Decyzja ta jest pokłosiem narastającego konfliktu wokół nowej inicjatywy parlamentarnej.

Skala partyjnych czystek

Koleżeński Sąd Dyscyplinarny podjął w czwartek radykalne kroki wobec grupy polityków, którzy zdecydowali się na budowę odrębnego środowiska w parlamencie. Łącznie z list członkowskich skreślono 40 osób. W skład tej grupy wchodzi:

  • 38 przedstawicieli Sejmu,
  • 2 reprezentantów Senatu.

Rzecznik dyscypliny partyjnej, Karol Karski, potwierdził, że głównym powodem tak surowej kary było złamanie obowiązującego statutu. Politycy ci, mimo przynależności do PiS, utworzyli i zasilili nowy klub parlamentarny o nazwie Rozwój Plus.

Specjalny nadzór nad byłym premierem

Choć większość parlamentarzystów została ukarana za samo przejście do nowej formacji, w przypadku Mateusza Morawieckiego katalog zarzutów był szerszy. Sąd partyjny zwrócił uwagę na jego publiczne deklaracje z początku sierpnia. Były premier miał wówczas zapowiedzieć stworzenie zupełnie nowego projektu politycznego, co uznano za działanie konkurencyjne i uderzające w jedność dotychczasowego ugrupowania.

W stosunku do wszystkich ukaranych uznano, że opuszczenie oficjalnego klubu PiS na rzecz nowej struktury stanowi rażące naruszenie wewnętrznego porządku partii.

Geneza konfliktu i procedura odwoławcza

Napięcie w strukturach Zjednoczonej Prawicy narastało od lipca. Władze partii domagały się wtedy od swoich członków jasnych deklaracji dotyczących braku powiązań z zewnętrznymi stowarzyszeniami o profilu politycznym. Część parlamentarzystów zignorowała to wezwanie lub nie dopełniła formalności, co ostatecznie doprowadziło do interwencji rzecznika dyscypliny.

Warto zaznaczyć, że obecne rozstrzygnięcie nie zamyka jeszcze całkowicie drogi powrotnej, choć sytuacja wydaje się przesądzona. Wykluczeni politycy mają siedem dni na złożenie oficjalnego odwołania. Jeśli z tego prawa nie skorzystają, ich członkostwo wygaśnie bezpowrotnie po upływie tego terminu.

Sprawa ma jeszcze jeden wątek – na celowniku partyjnych sędziów mogą znaleźć się kolejne osoby. Obecnie nie zapadły jeszcze decyzje dotyczące trzech eurodeputowanych związanych ze środowiskiem Rozwój Plus, co sugeruje, że proces przebudowy prawicy może mieć swój dalszy ciąg.