Konflikty międzynarodowe

Rosja stawia na drony. Gen. Denis Łiamin pokieruje nową formacją

Kremlowski resort obrony oficjalnie powierzył tworzenie nowej formacji wojsk bezzałogowych generałowi Denisowi Łiaminowi. Decyzja ta kończy spekulacje o cywilnym kierownictwie jednostki.
Rosja stawia na drony. Gen. Denis Łiamin pokieruje nową formacją

Strategiczna zmiana w strukturach armii

Formowanie specjalistycznych jednostek odpowiedzialnych za systemy bezzałogowe w rosyjskich siłach zbrojnych wkracza w kluczową fazę. Szef resortu obrony Andriej Biełousow sygnował dokument, na mocy którego wyznaczono oficjalnego sternika tej struktury. Zadanie zbudowania nowych wojsk powierzono gen. Denisowi Łiaminowi, wyznaczonemu z inicjatywy Władimira Putina.

Priorytetem dla nowego dowódcy ma być natychmiastowe dokończenie procesu organizacji formacji, określanej przez władze na Kremlu jako jeden z filarów nowoczesnego pola walki.

Kariera i wykształcenie nowego dowódcy

Wydana nominacja oddaje kierownictwo nad dronami w ręce doświadczonego wojskowego z wieloletnim stażem. Łiamin odebrał edukację w prestiżowych placówkach, do których należą:

  • Czelabińska Wyższa Szkoła Dowódców Wojsk Pancernych,
  • Akademia Wojsk Lądowych,
  • Akademia Sztabu Generalnego.

W swojej karierze szlifował umiejętności na wielu odpowiedzialnych stanowiskach. Przewodził między innymi 201. bazie w Tadżykistanie, 90. Dywizji Pancernej oraz 22. Korpusowi Armijnemu Floty Czarnomorskiej. W 2023 roku sprawował też krótkotrwale pieczę nad 58. armią, przejmując obowiązki po usunięciu generała Iwana Popowa.

Szlak bojowy i odrzucona kandydatura cywila

Przed objęciem nowej funkcji gen. Łiamin był szefem sztabu Centralnego Okręgu Wojskowego. Był również zaangażowany w operacje zgrupowania „Centrum”, odgrywając istotną rolę podczas rosyjskiego natarcia na Awdijiwkę. To właśnie te działania miały przełożyć się na wysokie uznanie w oczach rosyjskiego przywódcy, który określił go mianem wybitnego specjalisty.

Oficjalny rozkaz zamyka jednocześnie wielotygodniowe domysły na temat ewentualnego cywilnego kierownictwa wojsk bezzałogowych. Wcześniejsze doniesienia mediów wskazywały, że stanowisko to może objąć biznesmen Jurij Waganow, znany jako „Jura Unitas”. Waganow, który przed konfliktem handlował armaturą sanitarną, zyskał rozgłos jako wolontariusz dostarczający sprzęt latający dla wojska. Resort obrony nigdy jednak nie usankcjonował jego roli, wybierając ostatecznie wariant z zawodowym wojskowym.