System ubezpieczeń społecznych w Polsce mierzy się z gigantycznym wyzwaniem finansowym. Z najnowszych statystyk wynika, że absencje chorobowe generują koszty rzędu 35 miliardów złotych, a obywatele spędzili na nich łącznie ponad 290 milionów dni. W obliczu tych liczb Sławomir Mentzen, jeden z liderów Konfederacji, postuluje wprowadzenie drastycznych zmian w sposobie funkcjonowania służby zdrowia.
Patologie w systemie wystawiania L4
Głównym punktem zapalnym stały się doniesienia o medykach, którzy masowo generują zwolnienia bez realnego kontaktu z pacjentem. Jak wynika z danych przytaczanych przez polityka, zaledwie trzech rekordzistów w ciągu roku zdołało przygotować aż 56 tysięcy zaświadczeń o niezdolności do pracy. Co szczególnie istotne, dokumenty te często dotyczyły schorzeń zupełnie niezwiązanych z ich oficjalnymi specjalizacjami.
Sytuacja ta przyciągnęła już uwagę urzędników. Zakład Ubezpieczeń Społecznych prowadzi obecnie intensywne kontrole. Dobrochna Bubnowska z poznańskiego oddziału ZUS potwierdza, że dzięki cyfryzacji systemu możliwe jest błyskawiczne wyłapywanie anomalii i monitorowanie osób, które hurtowo wystawiają L4.
Sztuczna inteligencja zamiast medyka?
Sławomir Mentzen uważa, że obecny model, w którym zwolnienie można kupić przez internetowy czat, podważa sens angażowania lekarzy w ten proces. Skoro badanie fizykalne przestaje być normą, polityk widzi tu przestrzeń dla nowoczesnych technologii.
„Jeżeli zwolnienie można dostać przez chat, bez badania pacjenta, to po co do tego lekarze? Można ich zastąpić AI. Będzie taniej i lepiej” – napisał polityk w serwisie X.
Według lidera Nowej Nadziei optymalizacja kosztów poprzez automatyzację mogłaby uzdrowić system, który obecnie generuje straty obciążające głównie sektor prywatny i budżet państwa.
Kontrowersje wokół zarobków w służbie zdrowia
W swojej argumentacji Mentzen odnosi się również do kwestii finansowych. Jego zdaniem polscy lekarze i pielęgniarki znajdują się w światowej czołówce pod względem wysokości wynagrodzeń w relacji do średniej krajowej. Jako jaskrawy przykład podał koordynatora SOR-u w Szpitalu Południowym, którego roczne dochody miały sięgnąć 1,6 miliona złotych.
Podsumowując swoje stanowisko, polityk nie szczędzi ostrych słów pod adresem środowiska medycznego:
- Krytykuje brak rzetelności przy wystawianiu dokumentacji medycznej.
- Wskazuje na konieczność walki z procederem „sprzedaży” wolnego od pracy.
- Proponuje cyfrową rewolucję w celu obniżenia wydatków publicznych.
Zdaniem Mentzena, obecna sytuacja jest nie do zaakceptowania dla podatników, a medycy – jak to ujął – „odkleili się od rzeczywistości”. Debata o przyszłości polskiej opieki zdrowotnej i roli technologii w administracji medycznej z pewnością będzie przybierać na sile wraz z kolejnymi raportami ZUS.