Ponad tydzień bezowocnych działań w terenie doprowadził krakowskich ułanów do bolesnych wniosków. 12-letni wierzchowiec Amaretto, który zaginął w Małopolsce, dosłownie rozpłynął się w powietrzu. Brak jakichkolwiek dowodów na obecność zwierzęcia w okolicznych lasach sprawia, że właściciele otwarcie mówią o możliwym przestępstwie.
Hipoteza o uprowadzeniu zwierzęcia
Sytuacja jest o tyle nietypowa, że tak duże zwierzę rzadko pozostaje niezauważone przez tak długi czas. Od momentu incydentu w Branicach minęło już 10 dni, a poszukiwaczom nie udało się odnaleźć nawet fragmentu zerwanego rzędu jeździeckiego czy wyraźnych śladów kopyt.
Z dużym prawdopodobieństwem zakładamy, że koń został skradziony – informują przedstawiciele Krakowskiego Szwadronu Ułanów im. Józefa Piłsudskiego.
W związku z podejrzeniem kradzieży, dla osoby, która przyczyni się do odnalezienia Amaretta lub wskaże miejsce jego przebywania, przewidziano atrakcyjną nagrodę pieniężną. Ułani liczą na to, że finansowa zachęta pomoże przełamać panującą w sprawie ciszę.
Szeroko zakrojona akcja w Małopolsce
Mimo upływu czasu, determinacja opiekunów nie słabnie. W akcję zaangażowano liczne siły i nowoczesne technologie, starając się sprawdzić każdy możliwy scenariusz. Działania obejmują m.in.:
- wykorzystanie dronów wyposażonych w kamery termowizyjne,
- patrole piesze oraz zmotoryzowane przeczesujące okolicę,
- współpracę z Policją, Strażą Miejską oraz ochotniczą strażą pożarną,
- rozsyłanie alertów do organizacji zrzeszających hodowców koni,
- wsparcie wolontariuszy i lokalnych mieszkańców.
Co ciekawe, w akcie desperacji szukano pomocy nawet u specjalistów od komunikacji ze zwierzętami oraz radiestetów, jednak te niekonwencjonalne metody również nie przyniosły przełomu.
Jak rozpoznać poszukiwanego wierzchowca?
Amaretto to koń o skarogniadym umaszczeniu. W dniu zaginięcia, które miało miejsce 6 czerwca podczas treningu, zwierzę było osiodłane. Ważnym znakiem rozpoznawczym jest czaprak z logotypem firmy Bumar.
Wszystkie osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje o losie konia, proszone są o kontakt z dowódcą jednostki pod numerem 603 961 591 lub z najbliższym komisariatem policji. Każdy sygnał może okazać się kluczowy dla sprowadzenia zwierzęcia do stajni.