Przyszłość relacji polsko-ukraińskich oraz integracja Kijowa ze strukturami zachodnimi zależą od odwagi w zmierzeniu się z bolesną historią. Bronisław Komorowski w mocnych słowach wskazuje, że unikanie tematu zbrodni wołyńskiej jest strategią krótkowzroczną, która może przynieść Ukrainie fatalne skutki na arenie międzynarodowej.
Konieczność rozliczenia z mroczną przeszłością
Zdaniem byłego prezydenta, strona ukraińska musi zrozumieć, że budowanie nowoczesnego państwa wymaga jednoznacznego odcięcia się od zbrodniczych epizodów formacji narodowowyzwoleńczych. Choć dla wielu Ukraińców UPA stanowi fundament narodowego mitu, nie może to być usprawiedliwieniem dla milczenia o ludobójstwie.
Komorowski podkreśla, że światowa opinia publiczna bacznie obserwuje postawę Kijowa. Wskazuje przy tym na poparcie dla niedawnych działań Parlamentu Europejskiego, który również podniósł kwestię historycznej odpowiedzialności.
To nie może być tak, że Ukraina nie rozliczy się z tą brzydką przeszłością.
Tragiczne liczby i polska wrażliwość
W debacie publicznej często zapomina się o skali tragedii, która dotknęła nie tylko Polaków. Były prezydent przypomina o przerażającym bilansie ofiar działań ukraińskich nacjonalistów:
- Ponad 100 tysięcy zamordowanych Polaków,
- Około 30 tysięcy (lub więcej) ofiar narodowości żydowskiej.
Ignorowanie tych faktów przez ukraińskie elity może doprowadzić do niebezpiecznego wzrostu nastrojów antyukraińskich w Polsce. Brak empatii dla polskiej straty sprzyja radykalizacji nastrojów społecznych, co w dłuższej perspektywie zaszkodzi obu narodom.
Dyplomacja zamiast konfrontacji
Bronisław Komorowski odniósł się również do metod, jakimi polski rząd próbuje wymusić na sąsiadach zmiany w polityce historycznej. Krytycznie ocenił podejście, które określił mianem „polityki cepa”. Według niego gwałtowne gesty i publiczne ataki są mało skuteczne.
Zamiast eskalacji, były prezydent postuluje bardziej wyrafinowane narzędzia dyplomatyczne:
- Stosowanie mądrego nacisku połączonego z systemem zachęt,
- Wspieranie wewnątrz Ukrainy środowisk, które rozumieją potrzebę dialogu,
- Wykorzystywanie kanałów perswazji zamiast otwartej agresji słownej.
Według Komorowskiego tylko rzetelne i szczere podejście do prawdy historycznej pozwoli Ukrainie na pełnoprawne wejście do europejskiej rodziny narodów, gdzie standardy etyczne i rozliczenie z własnymi błędami są fundamentem współpracy.