Konflikty międzynarodowe

Grecja buduje żelazny parasol. Miliardy euro na system Tarcza Achillesa

Ateny ruszają z gigantyczną modernizacją armii za 25 miliardów euro. Kluczowym elementem nowej strategii jest system Tarcza Achillesa, tworzony we współpracy z Izraelem i Cyprem w celu zneutralizowania zagrożeń w regionie.
Grecja buduje żelazny parasol. Miliardy euro na system Tarcza Achillesa

Po niemal dekadzie drastycznych cięć budżetowych wywołanych kryzysem finansowym, Grecja oficjalnie kładzie kres epoce oszczędności w sektorze obronnym. Rząd w Atenach zatwierdził właśnie gigantyczny plan modernizacji sił zbrojnych, którego łączna wartość ma sięgnąć 25 miliardów euro. To największa operacja tego typu we współczesnej historii kraju, mająca na celu odzyskanie przewagi technologicznej we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Nowa era obrony powietrznej: Tarcza Achillesa

Kluczowym filarem greckiej strategii stał się program o nazwie Tarcza Achillesa. Na ten cel przeznaczono 3 miliardy euro z szerszego pakietu zbrojeniowego wartego 4,2 miliarda euro. System ten nie jest jedynie prostym dozbrojeniem, ale zaawansowaną strukturą obrony przeciwrakietowej i antydronowej.

Minister obrony Nikos Dendias zaznacza, że Grecja musi dostosować się do realiów współczesnego pola walki, gdzie bezzałogowce odgrywają kluczową rolę. Nowa infrastruktura ma stworzyć nad krajem szczelną barierę ochronną, chroniąc zarówno terytorium kontynentalne, jak i liczne wyspy.

„Grecja wkroczyła w nową rzeczywistość” – ogłosił Nikos Dendias po posiedzeniu Rządowej Rady do Spraw Zagranicznych i Obrony (KYSEA).

Sojusz trzech stolic przeciwko ekspansji Turcji

Realizacja Tarczy Achillesa to przedsięwzięcie wykraczające poza granice jednego państwa. Jest to efekt trójstronnego porozumienia między Grecją, Cyprem a Izraelem, sfinalizowanego pod koniec 2025 roku. Współpraca ta ma być jasnym sygnałem odstraszającym skierowanym w stronę Ankary.

Napięcia w regionie koncentrują się wokół trzech głównych problemów:

  • nieuregulowanego statusu północnej części Cypru,
  • sporów o granice wyłącznych stref ekonomicznych na akwenach morskich,
  • rywalizacji o dostęp do nowo odkrytych złóż gazu ziemnego pod dnem morskim.

Dywersyfikacja dostawców i nowoczesna technologia

Ateny zdecydowały się na odejście od tradycyjnej dominacji europejskich dostawców uzbrojenia, takich jak Niemcy. Zamiast tego, rząd premiera Kyriakosa Micotakisa stawia na szeroką koalicję technologiczną, kupując sprzęt od różnych partnerów globalnych.

W ramach ogłoszonej reformy do greckiej armii trafią m.in.:

  • Z Izraela: wyrzutnie artyleryjskie PULS oraz drony typu Heron, przeznaczone do patrolowania granic morskich.
  • Z Francji: kolejna partia myśliwców Rafale oraz nowoczesne fregaty typu Belharra.
  • Z Brazylii: odrzutowce transportowe Embraer C-390 Millennium.
  • Z USA: zaawansowane pociski rakietowe dla floty śmigłowców Apache.

Tak szeroko zakrojone zakupy mają nie tylko wzmocnić potencjał uderzeniowy, ale przede wszystkim zapewnić Grecji suwerenność w podejmowaniu decyzji obronnych w obliczu skomplikowanej sytuacji geopolitycznej na południowej flance NATO.