Wojna o tożsamość w cieniu rosyjskiej agresji
Dzisiejsza Ukraina, odpierając rosyjskie wojska, potrzebuje silnych fundamentów ideologicznych. To sprawia, że postacie historyczne stają się tam elementem strategii obronnej, a nie tylko tematem dla badaczy. Jak wskazuje prof. Piotr M. Majewski z Uniwersytetu Warszawskiego, mamy do czynienia z tzw. postawą godnościową. Kijów manifestuje prawo do samodzielnego wyboru własnych patronów, nie akceptując zewnętrznych prób ich weryfikacji.
Żywa rana kontra odległa przeszłość
Często pojawia się pytanie, dlaczego postać Bohdana Chmielnickiego, mimo krwawych kart w historii, nie budzi dziś w Polsce takich emocji jak Ukraińska Powstańcza Armia. Kluczem jest rozróżnienie między historią z podręczników a traumą, która wciąż jest obecna w domowych opowieściach. W przypadku zbrodni wołyńskiej nadal żyją osoby, które pamiętają tamte wydarzenia, lub ich dzieci. To sprawia, że konflikt o liczbę ofiar (szacowaną na 100 tysięcy osób) czy brak zgody na ekshumacje jest odczuwany niezwykle osobiście.
„Nie będziecie nam mówić, kogo mamy czcić i honorować” – to zdanie najlepiej oddaje obecny klimat w ukraińskiej polityce pamięci.
Różne drogi do budowania narodowej dumy
Warto zauważyć, że Polska i Ukraina znajdują się w odmiennych punktach procesu formowania narracji historycznej. Polska miała okazję częściowo przepracować swoją przeszłość jeszcze w ubiegłym wieku. Nawet w okresie PRL, po 1956 roku, pamięć o formacjach takich jak Armia Krajowa była w pewnym stopniu dopuszczana do głosu.
Sytuacja nad Dnieprem wyglądała zupełnie inaczej:
- Przez dekady Związek Radziecki brutalnie niszczył wszelkie przejawy ukraińskiej myśli niepodległościowej.
- Własna, niezależna opowieść o bohaterach II wojny światowej mogła zacząć powstawać dopiero po 1991 roku.
- Młody nacjonalizm państwowy reaguje znacznie bardziej emocjonalnie na każdą krytykę swoich symboli.
Czy nowi bohaterowie zakończą stary konflikt?
Mimo głębokich podziałów, istnieje nadzieja na wyciszenie sporu. Eksperci wskazują na przykład relacji z Litwą, gdzie mimo odmiennych ocen postaci historycznych, udało się wypracować pragmatyczną współpracę w obliczu wspólnych zagrożeń. Szansą dla polsko-ukraińskiego dialogu może być naturalna zmiana pokoleniowa i pojawienie się nowych wzorców patriotyzmu. Żołnierze walczący obecnie na froncie z Rosją mogą z czasem zastąpić kontrowersyjne postacie z przeszłości, stając się nowym, niekwestionowanym fundamentem ukraińskiej tożsamości.