Katastrofy i wypadki

Berlin: Samochód wjechał w tłum podczas CSD. Trwa obława na kierowcę

Tragiczne zdarzenie w sercu Berlina przerwało obchody Christopher Street Day. Po wjechaniu auta w grupę ludzi zginęła co najmniej jedna osoba, a sprawca uciekł pieszo z miejsca wypadku.
Berlin: Samochód wjechał w tłum podczas CSD. Trwa obława na kierowcę

Policyjny pościg w centrum Berlina

Berlińskie służby prowadzą intensywne poszukiwania mężczyzny, który doprowadził do tragedii w rejonie parku Tiergarten. Według relacji naocznych świadków, sprawca porzucił pojazd tuż po uderzeniu w grupę pieszych i zniknął w zaroślach. Funkcjonariusze analizują obecnie nagrania z kamer monitoringu oraz przesłuchują osoby, które mogły widzieć kierunek ucieczki.

Tragiczny finał sobotniego wieczoru

Do zdarzenia doszło około godziny 22:00 przy Lennéstrasse. Rozpędzony samochód osobowy zjechał z jezdni, wjeżdżając bezpośrednio w ludzi. Skutki są dramatyczne – potwierdzono śmierć co najmniej jednej osoby, a wielu innych uczestników wydarzenia odniosło obrażenia.

Na miejscu natychmiast pojawiły się liczne zastępy straży pożarnej i zespoły ratownictwa medycznego. Służby medyczne udzielały pomocy rannym na miejscu, a najciężej poszkodowani trafili do pobliskich szpitali. Policja za pośrednictwem mediów społecznościowych apeluje o zachowanie spokoju i umożliwienie sprawnego przejazdu pojazdom uprzywilejowanym.

Koniec obchodów Christopher Street Day

Dramat rozegrał się w czasie, gdy stolica Niemiec świętowała Christopher Street Day (CSD). Wydarzenie, które miało być manifestacją otwartości, zostało brutalnie przerwane. W porozumieniu z władzami miasta organizatorzy zdecydowali o:

  • natychmiastowym wstrzymaniu wszystkich imprez w okolicach Tiergarten,
  • odwołaniu zaplanowanych na noc koncertów i zgromadzeń,
  • zabezpieczeniu strefy zdarzenia przez kordon policji.
„Widzieliśmy, jak mężczyzna wysiada z auta i błyskawicznie znika w ciemnościach parku” – relacjonują świadkowie cytowani przez lokalne media.

Pytania o motywy sprawcy

Obecnie śledczy nie przesądzają, czy mieliśmy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem, czy celowym działaniem. Teren wokół miejsca tragedii pozostaje odcięty od ruchu. Policja bada stan techniczny zabezpieczonego pojazdu oraz sprawdza tożsamość jego właściciela, starając się ustalić, kto dokładnie siedział za kierownicą w momencie uderzenia.