Sport

Wypadek mistrza GROMDY. „Don Diego” potrącony przez stulatka

Mateusz Kubiszyn uległ groźnemu wypadkowi motocyklowemu, którego sprawcą był blisko 100-letni kierowca. Choć zdarzenie wyglądało fatalnie, sportowiec opuścił szpital bez poważnych złamań.
Wypadek mistrza GROMDY. „Don Diego” potrącony przez stulatka

Szczęście w nieszczęściu gwiazdy GROMDY. Mateusz Kubiszyn miał wypadek

Po pokonaniu tysięcy kilometrów europejskich tras, Mateusz „Don Diego” Kubiszyn doświadczył niebezpiecznego zdarzenia tuż obok domu. Znany zawodnik sportów walki, który niedawno wrócił z długiej wyprawy, przesiadł się na nowy motocykl. Niestety, przejażdżka zakończyła się zaledwie po kilometrze drogi, gdy na jego trasie pojawiła się nieoczekiwana przeszkoda.

Niemal stuletni kierowca i wymuszenie pierwszeństwa

Do incydentu doszło w wyniku błędu innego uczestnika ruchu. Z drogi wewnętrznej wyjeżdżał samochód prowadzony przez mężczyznę mającego niemal 100 lat. Senior nie ustąpił pierwszeństwa nadjeżdżającemu motocykliście, co doprowadziło do potężnego uderzenia. Siła kolizji była na tyle duża, że „Don Diego” został wyrzucony z maszyny i przeleciał w powietrzu kilka metrów.

„Polatane.. dosłownie i w przenośni, aż dziwne, że skończyło się na drobnych urazach” – skomentował sportowiec w mediach społecznościowych.

Bilans strat i stan zdrowia mistrza

Mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia, organizm profesjonalnego wojownika okazał się niezwykle wytrzymały. Badania w szpitalu wykluczyły złamania oraz uszkodzenia organów wewnętrznych. Skończyło się na bolesnych stłuczeniach i otarciach, które – jak przyznaje sam zawodnik – są mniej dotkliwe niż skutki niektórych ringowych potyczek.

Zdarzenie to stało się dla Kubiszyna pretekstem do wyciągnięcia ważnych wniosków, którymi podzielił się z fanami:

  • Weryfikacja uprawnień seniorów: Mistrz GROMDY sugeruje, że kierowcy w bardzo zaawansowanym wieku powinni przechodzić regularne badania lekarskie.
  • Kompletny strój ochronny: Choć kask ochronił głowę, brak specjalistycznych spodni skutkował bolesnymi ranami nóg.
  • Atut wysportowanego ciała: Dobra kondycja i szybki refleks mogły odegrać kluczową rolę w zminimalizowaniu skutków upadku na asfalt.

Obecnie trwa szacowanie strat dotyczących nowej maszyny, jednak najważniejszy jest fakt, że jeden z najpopularniejszych polskich zawodników uniknął trwałego kalectwa.