Tragedie i wypadki

Świat skoków opłakuje Grzegorza Miętusa. Tragiczne wieści z Zakopanego

Polskie skoki narciarskie pogrążyły się w żałobie po nagłej śmierci Grzegorza Miętusa. Były reprezentant kraju i ceniony szkoleniowiec juniorów zmarł w wieku zaledwie 33 lat.
Świat skoków opłakuje Grzegorza Miętusa. Tragiczne wieści z Zakopanego

Nagłe pożegnanie z utalentowanym szkoleniowcem

Środowisko sportów zimowych w Polsce otrzymało bolesny cios. W wieku zaledwie 33 lat zmarł Grzegorz Miętus, postać doskonale znana pod Giewontem. Informację o jego odejściu, przekazaną pierwotnie przez regionalne media, potwierdził oficjalnie Polski Związek Narciarski.

Miętus nie był tylko byłym zawodnikiem, ale przede wszystkim filarem szkolenia młodych talentów. Jako trener bazowy w kadrze juniorów, przekazywał swoje doświadczenie kolejnym pokoleniom skoczków. Jego nagłe odejście to ogromny wstrząs dla współpracowników oraz podopiecznych, z którymi pracował w ostatnich latach.

Sukcesy na skoczniach całego świata

Choć w ostatnim czasie skupiał się na pracy szkoleniowej, kibice doskonale pamiętają go z udanych występów na arenie międzynarodowej. Grzegorz Miętus należał do niezwykle zdolnej generacji zawodników. Do jego najważniejszych osiągnięć sportowych należą:

  • Brązowy medal Mistrzostw Świata Juniorów wywalczony w rywalizacji drużynowej wraz z braćmi Kotami i Andrzejem Zapotocznym;
  • Punkty zdobyte w prestiżowym cyklu Pucharu Świata, w tym wysoka, 22. lokata w Klingenthal;
  • Wielokrotne stawanie na podium podczas Mistrzostw Polski.

Swoją profesjonalną przygodę ze skakaniem zakończył w 2016 roku, jednak niemal natychmiast płynnie przeszedł do roli trenera, najpierw w klubie AZS Zakopane, a później w strukturach narodowych.

Rodzinna tradycja i niewyjaśnione okoliczności

Miłość do nart była w jego domu dziedziczna. Brat zmarłego, Krzysztof, również był uznanym skoczkiem, co sprawiło, że nazwisko Miętus stało się synonimem pasji do sportu w regionie tatrzańskim. Obecnie bliscy Grzegorza oraz cała społeczność narciarska mierzą się z ogromną stratą.

„To bardzo smutny dzień dla polskich skoków narciarskich” – czytamy w oficjalnym komunikacie wydanym przez związek.

Przyczyny tego tragicznego zdarzenia nie są jeszcze znane. Sprawą zajmują się odpowiednie służby, które mają wyjaśnić, w jakich okolicznościach doszło do zgonu 33-latka. Były sportowiec pozostawił w żałobie dwoje dzieci.