Kto po Jarosławie Kaczyńskim? Sondażowe roszady na prawicy
Dyskusja na temat potencjalnego następcy Jarosława Kaczyńskiego na czele Prawa i Sprawiedliwości od dawna rozgrzewa polską scenę polityczną. Chociaż prezes PiS nie ogłosił jeszcze swojego odejścia, spekulacje dotyczące przyszłego lidera partii są coraz bardziej intensywne. Najnowsze badanie opinii publicznej rzuca światło na preferencje Polaków w tej kluczowej kwestii.
Sondaż przeprowadzony przez Instytut Badań Pollster na zlecenie „Super Expressu” w dniach 1–2 września, na reprezentatywnej próbie 1008 dorosłych Polaków, wskazuje na kilku wyraźnych kandydatów.
Liderzy wyścigu: Czarnek, Błaszczak i Szydło
Zdecydowanym faworytem w oczach ankietowanych okazał się Przemysław Czarnek. Były minister edukacji narodowej i obecny kandydat PiS na premiera zdobył aż 31 procent poparcia, co plasuje go na pozycji lidera potencjalnego wyścigu o stery w partii.
Tuż za nim, z solidnym wynikiem 28 procent głosów, uplasował się Mariusz Błaszczak. Były szef resortu obrony narodowej oraz przewodniczący klubu parlamentarnego PiS potwierdza swoją mocną pozycję w partii. Podium zamyka natomiast Beata Szydło, była premier, którą wskazało 16 procent respondentów.
Niespodzianki i wewnętrzne podziały
Analizując dalsze wyniki sondażu, można dostrzec ciekawe tendencje i wewnętrzne dynamiki w obozie Zjednoczonej Prawicy:
- Tobiasz Bocheński – 12 procent głosów
- Jacek Sasin – 6 procent głosów
- Zbigniew Ziobro – 5 procent głosów
- Osoby wstrzymujące się od odpowiedzi – 2 procent
Zaskoczeniem dla wielu jest stosunkowo wysoki wynik Zbigniewa Ziobry. Były minister sprawiedliwości, który obecnie przebywa poza Polską i jest objęty śledztwem prokuratury w związku z podejrzeniami o popełnienie 26 przestępstw, zdołał uzyskać 5 procent poparcia. To pokazuje, że mimo poważnych problemów prawnych, Ziobro wciąż posiada pewne grono zwolenników.
Warto również zwrócić uwagę na obecność w czołówce Tobiasza Bocheńskiego i Jacka Sasina. Obaj politycy są kojarzeni z tzw. frakcją „maślarzy”, czyli grupą krytyków byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Nazwa ta wywodzi się od głośnego wpisu Bocheńskiego, który publicznie skrytykował serwowanie niemieckiego masła na pokładach samolotów LOT. Ta frakcja, stojąca w opozycji do Morawieckiego, który utworzył własne koło poselskie Rozwój Plus, wyraźnie zaznacza swoją obecność w partyjnych rozgrywkach.
Sondaż a zaufanie społeczne: Szerszy kontekst
Wyniki badania Pollster warto zestawić z sierpniowym badaniem zaufania społecznego, przygotowanym przez CBOS. Pokazuje ono nieco inną perspektywę na popularność polityków prawicy:
Jarosław Kaczyński cieszył się wówczas zaufaniem 23 procent badanych, natomiast Przemysław Czarnek – 19 procent. Najwyższy wynik wśród polityków związanych z prawicą osiągnął Mateusz Morawiecki, któremu ufało 28 procent respondentów.
Porównanie tych danych ujawnia, że wysokie poparcie dla Przemysława Czarnka w kontekście potencjalnego lidera PiS nie zawsze idzie w parze z najwyższym wskaźnikiem zaufania społecznego. Mateusz Morawiecki, mimo że nie pojawił się w sondażu Pollster dotyczącym sukcesji w PiS, wciąż cieszy się znaczącym zaufaniem wśród Polaków, co może świadczyć o jego potencjalnej sile w szerszym spektrum politycznym.
Sondaż Instytutu Badań Pollster dostarcza więc cennych informacji o nastrojach w elektoracie Prawa i Sprawiedliwości i wskazuje na dynamiczną sytuację wewnątrz partii, gdzie walka o wpływy i przyszłe przywództwo wydaje się być coraz bardziej otwarta.