Żądanie dokumentacji i wyjaśnień
Bogdan Święczkowski, sprawujący funkcję prezesa Trybunału Konstytucyjnego, podjął zdecydowane kroki w związku z niedawną obecnością funkcjonariuszy w gmachu instytucji. W oficjalnym piśmie skierowanym do Komendanta Głównego Policji domaga się on szczegółowego przedstawienia podstaw prawnych podjętej interwencji.
Prezes oczekuje przekazania pełnego zestawu materiałów, w tym:
- kopii sporządzonych notatek służbowych,
- protokołów z przeprowadzonych czynności,
- wszelkiej dokumentacji urzędowej związanej z tym zdarzeniem.
Święczkowski stoi na stanowisku, że jako osoba odpowiedzialna za ład i bezpieczeństwo wewnątrz TK, musi otrzymać precyzyjne informacje o tym, kto i z jakiego powodu wezwał służby mundurowe do siedziby organu konstytucyjnego.
Kulisy zablokowanych obrad
Zdarzenie, które wywołało reakcję Święczkowskiego, miało miejsce 14 lipca podczas planowanego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów. Główną osią sporu stała się obecność sędziów Marcina Dziurdy oraz Krystiana Markiewicza, którzy zostali wybrani przez Sejm w marcu 2026 roku. Obaj prawnicy nie zostali dopuszczeni do udziału w posiedzeniu.
W obliczu uniemożliwienia im wykonywania obowiązków służbowych, sędziowie zdecydowali się na wezwanie pomocy policji. Krystian Markiewicz argumentował, że blokowanie sędziego w dostępie do obrad stanowi naruszenie obowiązujących przepisów. Na miejscu pojawił się także przedstawiciel Prokuratury Krajowej, co dodatkowo podniosło temperaturę sporu.
Konstytucyjne fundamenty niezależności
Władze Trybunału interpretują pojawienie się służb mundurowych jako niedopuszczalną ingerencję władzy wykonawczej w sferę sądowniczą. Bogdan Święczkowski w swojej argumentacji odwołał się bezpośrednio do ustawy zasadniczej, wskazując na konieczność ochrony autonomii instytucji.
Działania podejmowane przez policję stanowiącą część władzy wykonawczej nigdy nie mogą naruszać tych norm konstytucyjnych
W piśmie przywołano między innymi artykuł 173 Konstytucji RP, który gwarantuje odrębność i niezależność Trybunału od innych władz, oraz artykuł 195, dotyczący niezawisłości sędziowskiej. Według prezesa TK, policja nie posiada uprawnień do ingerowania w przebieg wewnętrznych narad sędziów.
Paraliż prac nad budżetem
Choć Zgromadzenie Ogólne miało zająć się kluczowymi kwestiami finansowymi, w tym planem wydatków na kolejny rok, obrady zakończyły się fiaskiem. Spotkanie zostało przerwane po wyjściu dwójki sędziów — Magdaleny Bentkowskiej oraz Dariusza Szostka — co skutkowało utratą niezbędnego kworum.
Przedstawiciele TK, w tym rzeczniczka Weronika Ścibor, jednoznacznie oceniają lipcowe wydarzenia jako próbę wywarcia presji na niezależny organ. Instytucja zapowiada, że nie ulegnie zewnętrznym naciskom i będzie bronić swojej pozycji ustrojowej przed działaniami, które określa mianem zastraszania.