Polityka

Sikorski o „wysokich progach” rządu. Celna riposta na żarty Mentzena

Szef MSZ w nietypowy sposób zareagował na kpiarski wpis lidera Konfederacji. Wyjaśniamy, dlaczego polityczni rywale zaczęli żartować z teorii spiskowych forsowanych przez PiS.
Sikorski o „wysokich progach” rządu. Celna riposta na żarty Mentzena

W polskim internecie rzadko dochodzi do sytuacji, w której przedstawiciele rządu i opozycji wydają się mówić jednym głosem. Tym razem jednak wspólnym mianownikiem stało się wyśmiewanie narracji Prawa i Sprawiedliwości. Radosław Sikorski oraz Sławomir Mentzen weszli w krótką, ale treściwą interakcję, która błyskawicznie obiegła media społecznościowe.

Krótka odpowiedź szefa dyplomacji

Wszystko zaczęło się od wpisu lidera Konfederacji, który postanowił zadrwić z oskarżeń o potajemne sprzyjanie obecnej władzy. Sławomir Mentzen w ironiczny sposób opisał rzekome spotkanie z Donaldem Tuskiem i Mateuszem Morawieckim, nad którymi miała czuwać szefowa Komisji Europejskiej.

Na ten sarkastyczny komentarz zareagował Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych, znany z ciętego języka, postanowił podbić stawkę i wbić szpilę oponentom z PiS.

Wszyscy chcą do nas, ale to nie takie łatwe

– odpisał krótko Sikorski, sugerując z przymrużeniem oka, że chętnych do współpracy z obecną koalicją jest wielu, ale „progi wejścia” są ustawione bardzo wysoko.

Walka o prawicowy elektorat w tle

Choć wymiana zdań miała charakter humorystyczny, jej podłoże jest czysto polityczne. Prawo i Sprawiedliwość od dłuższego czasu stara się zdyskredytować Konfederację w oczach konserwatywnych wyborców. Według strategii partii Jarosława Kaczyńskiego, formacja Mentzena ma być przedstawiana jako „nowa Trzecia Droga” – czyli ugrupowanie, które po wyborach może stać się koalicjantem Platformy Obywatelskiej.

Ataki te nasiliły się po tym, jak liderzy Konfederacji odmówili podpisania tzw. Deklaracji Polskiej. Dokument ten miał być swoistym paktem lojalnościowym na prawicy, zakładającym m.in.:

  • kategoryczne wykluczenie jakichkolwiek układów z Donaldem Tuskiem,
  • wspólną obronę kluczowych inwestycji zrealizowanych przez rząd PiS,
  • jedność w kwestiach światopoglądowych i ideologicznych.

Dlaczego Mentzen gra ironią?

Odrzucenie propozycji PiS stało się dla polityków z Nowogrodzkiej dowodem na rzekomą „zdradę” Konfederacji. Sławomir Mentzen, zamiast wdawać się w merytoryczne polemiki z przekazem dnia dawnej partii rządzącej, wybrał strategię ośmieszania tych zarzutów.

Wykorzystując absurdalne obrazy, jak wspomniany „laptop von der Leyen”, polityk stara się pokazać swoim wyborcom, że oskarżenia o tajne sojusze są jedynie elementem walki o głosy. Fakt, że w tę grę włączył się Radosław Sikorski, tylko dodaje całej sprawie pikanterii i pokazuje, jak bardzo napięte są obecnie relacje na linii PiS – reszta sceny politycznej.