Konflikty międzynarodowe

Skomplikowana gra o unijny rynek. Jak towary z osiedli omijają kontrole?

Najnowsze dane wskazują na masową skalę omijania przepisów handlowych dotyczących produktów z terenów okupowanych. Dzięki sprytnym trikom z adresami, niemal 20 proc. badanych transportów trafia do Europy bez przeszkód.
Skomplikowana gra o unijny rynek. Jak towary z osiedli omijają kontrole?

Choć Unia Europejska oficjalnie krytykuje politykę osadniczą na terenach palestyńskich, rzeczywistość handlowa maluje zupełnie inny obraz. Brak jednolitych przepisów na poziomie wspólnotowym sprawia, że europejskie granice pozostają nieszczelne dla produktów wytwarzanych na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie.

Polityczny impas i reakcje poszczególnych stolic

Obecnie wewnątrz Wspólnoty brakuje porozumienia, które pozwoliłoby na systemowe zablokowanie importu z osiedli. Podczas gdy Komisja Europejska rozważała wprowadzenie specjalnych licencji lub barier celnych, lipcowe rozmowy ministrów spraw zagranicznych zakończyły się bez konkretnych ustaleń. Francja i Szwecja wciąż liczą na wypracowanie ogólnounijnych mechanizmów, które ułatwiłyby pracę celnikom.

Wobec braku wspólnego frontu, niektóre kraje biorą sprawy w swoje ręce:

  • Belgia oraz Hiszpania zdecydowały się na wprowadzenie bezpośrednich zakazów handlu produktami od osadników.
  • Holandia zaplanowała wdrożenie własnych restrykcji na drugą połowę września.
  • Irlandia zakończyła już proces legislacyjny i przygotowuje się do egzekwowania nowych przepisów.

Trzy sposoby na zmylenie celników

Z analizy dokumentacji wynika, że eksporterzy wypracowali skuteczne metody ukrywania faktycznego miejsca produkcji. Najpoważniejszym problemem dla służb granicznych jest manipulacja oznaczeniami pocztowymi. Choć jako kraj nadania figuruje Izrael, wpisany kod pocztowy jednoznacznie wskazuje na lokalizację na terytoriach okupowanych. Weryfikacja tych danych wymaga od celników ogromnego nakładu pracy.

Kolejną metodą jest wykorzystywanie tzw. adresów biurowych. Towary są rejestrowane w magazynach położonych wewnątrz oficjalnych granic państwa, mimo że cały proces wytwórczy odbywa się w osiedlach. Dodatkowo często stosuje się mieszanie partii towarów w centrach logistycznych, co sprawia, że produkty z różnych źródeł stają się niemożliwe do rozdzielenia przed wysyłką do Europy.

Skala procederu i kluczowe podmioty

Organizacja Global Echo, na której raport powołuje się dziennik "Daily Sabah", przeanalizowała ponad 30 tysięcy dokumentów związanych z eksportem rolnym w latach 2017–2026. Wyniki są uderzające: blisko co piąta przesyłka docierająca do Unii Europejskiej zawierała towary z osiedli. Wśród firm, których łańcuchy dostaw budzą największe wątpliwości, wymieniane są m.in. Hadiklaim, Mehadrin Ltd. oraz Yonatan Packing and Marketing.

Specjalny sprawozdawca ONZ ds. okupowanych terytoriów palestyńskich zwraca uwagę, że istnienie tych osiedli narusza prawo międzynarodowe i może być rozpatrywane w kategoriach zbrodni wojennych.

Mimo tak poważnych zarzutów natury prawnej i politycznej, brak transparentności w publikowaniu danych handlowych przez obie strony sprawia, że pełna wartość tego rynku pozostaje jedynie w sferze szacunków. Dla europejskiego konsumenta oznacza to, że bez precyzyjnego systemu etykietowania, rozpoznanie towaru z kontrowersyjnych terenów jest niemal niewykonalne.