Z najnowszych dokumentów amerykańskiego Departamentu Stanu, które trafiły do tamtejszego Kongresu, wynika, że Ukraina może liczyć na kolejny, niezwykle istotny zastrzyk ciężkiego sprzętu. Tym razem kluczowym dostawcą staje się Turcja, która za zgodą Waszyngtonu przekaże obrońcom zaawansowane systemy rakietowe oraz ogromne zapasy amunicji o dużej sile rażenia.
Precyzyjne uderzenia na dalekim dystansie
Najważniejszym punktem ujawnionej listy uzbrojenia jest 70 rakiet balistycznych M39 ATACMS. To broń, która od dawna znajduje się na liście priorytetów ukraińskiego dowództwa, umożliwiając rażenie celów o znaczeniu strategicznym daleko za linią frontu. Aby umożliwić ich efektywne wykorzystanie, pakiet obejmuje również 12 wyrzutni M270 MLRS, które stanowią mobilną i sprawdzoną platformę dla tego typu pocisków.
Artyleryjskie zapasy i amunicja kasetowa
Oprócz systemów dalekiego zasięgu, umowa przewiduje dostarczenie potężnych zasobów amunicji kasetowej. Rozwiązania te są szczególnie skuteczne w neutralizacji dużych zgrupowań przeciwnika oraz lekko opancerzonych jednostek. W skład transportu wejdą:
- ponad 2,5 tysiąca rakiet niekierowanych M26 kalibru 227 mm z głowicami DPICM,
- 47 tysięcy sztuk amunicji artyleryjskiej M509A1 kalibru 203 mm.
Wspomniane pociski kalibru 203 mm znajdą zastosowanie w ciężkich systemach samobieżnych, takich jak poradzieckie jednostki 2S7 Pion czy zachodnie M110, co pozwoli Ukrainie na prowadzenie intensywnego ognia zaporowego.
Rola Waszyngtonu i logistyka transferu
Choć sprzęt fizycznie pochodzi z tureckich zasobów, transakcja nie mogłaby dojść do skutku bez formalnej zgody Stanów Zjednoczonych. Wynika to z faktu, że uzbrojenie zostało wyprodukowane w USA, a przepisy dotyczące reeksportu wymagają autoryzacji kraju pochodzenia. Departament Stanu uznał jednak, że wzmocnienie Ukrainy w ten sposób jest w pełni zbieżne z interesami bezpieczeństwa narodowego.
Proces przekazywania uzbrojenia ma być realizowany przy udziale podmiotów z sektora obronnego z Turcji, Bułgarii oraz Stanów Zjednoczonych, co wskazuje na szeroką współpracę logistyczną w regionie.
Strategiczne korzyści dla obu stron
Dla Ankary pozbycie się starszych typów amunicji i systemów rakietowych jest elementem planowej modernizacji sił zbrojnych. Dzięki temu Turcja może zwolnić miejsce w magazynach i pozyskać środki na nowocześniejsze rozwiązania obronne. Z perspektywy Kijowa, każda kolejna wyrzutnia M270 i pocisk ATACMS to realna szansa na paraliżowanie zaplecza logistycznego agresora oraz skuteczniejszą obronę własnych terytoriów.