Wypowiedź Anny-Marii Żukowskiej, posłanki Lewicy, w programie „Tłit” wywołała falę dyskusji i oburzenia. Polityczka bez ogródek skrytykowała część polskiego środowiska medycznego, stawiając zarzuty dotyczące odejścia od misyjnego charakteru zawodu na rzecz chłodnej kalkulacji finansowej i nieuczciwych praktyk. Jej stanowisko, wyrażone w mocnych słowach, spotkało się z natychmiastową reakcją, jednak posłanka nie zamierza wycofać się ze swoich deklaracji.
Przemiana zawodu zaufania publicznego
Zdaniem Anny-Marii Żukowskiej, w ostatnich latach doszło do niepokojącej transformacji w postawach niektórych przedstawicieli zawodu lekarza. Polityk uważa, że dawne powołanie i misja zostały zastąpione przez koncentrację na zysku, co w jej ocenie sprawiło, że część medyków zaczęła działać jak „bezwzględni biznesmeni”.
„Jest problem z podejściem lekarzy do swojego zawodu. Kiedyś uważano, że to zawód z misją. Wydaje się, że główny problem, który teraz dostrzegam, że w tej chwili lekarze w jakiś niepostrzeżony sposób w ostatnich latach przemienili się w bezwzględnych biznesmenów” – oceniła posłanka.
Ta ostra diagnoza dotyczy, według posłanki, konkretnych nieprawidłowości, które mają być coraz częstsze w codziennej praktyce.
Zarzuty dotyczące nadużyć finansowych
Żukowska zwróciła uwagę na powtarzające się doniesienia o nieprawidłowościach w rozliczaniu świadczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia. Wskazała na mechanizmy, które, jej zdaniem, są powszechną praktyką i które nazwała „zwykłymi, ordynarnymi oszustwami”. Wśród nich wymieniła:
- Dopisywanie nieistniejących procedur: Zapisywanie do kart pacjentów zabiegów, które w rzeczywistości nigdy nie zostały wykonane.
- Wykorzystywanie braku świadomości pacjenta: Prowadzenie podwójnej dokumentacji, gdy pacjent jest pod narkozą i nie jest świadomy działań medyków.
- Podwójne pobieranie opłat: Wyłudzanie środków publicznych poprzez pobieranie podwójnych opłat za pojedyncze świadczenia.
Polityk podkreśliła, że takie przypadki mają miejsce niemal każdego tygodnia, co świadczy o systemowym charakterze problemu.
Luki w systemie to nie usprawiedliwienie
W odpowiedzi na argumenty środowiska lekarskiego, które często broni się, wskazując na niedoskonałości systemu i luki prawne sprzyjające nadużyciom, posłanka Żukowska przedstawiła jednoznaczną ripostę. Porównała sytuację do przepisów ruchu drogowego, zaznaczając, że nawet istnienie luk nie daje nikomu prawa do łamania prawa i stwarzania zagrożenia.
Uznanie braku skutecznej kontroli ze strony NFZ za przyzwolenie na oszustwa uznała za absurdalne. Podkreśliła, że odpowiedzialność za etyczne postępowanie spoczywa na każdym profesjonaliście, niezależnie od niedociągnięć regulacyjnych.
Posłanka nie żałuje ostrych słów
Zapytana o swoje mocne, a niekiedy wulgarne wpisy w mediach społecznościowych, Anna-Maria Żukowska zadeklarowała pełne poparcie dla swoich słów. Stwierdziła, że nie wycofuje się z nich i bez wahania powtórzyłaby je ponownie. Jej zdaniem, stawka w tej grze – ludzkie zdrowie i życie – w pełni uzasadnia tak twardą i bezkompromisową postawę w obronie pacjentów i uczciwości systemu ochrony zdrowia.