Niemieccy obserwatorzy o chłodzie w relacjach Warszawy i Kijowa
Relacje między Polską a Ukrainą przechodzą obecnie przez wyjątkowo trudny test. Choć oba kraje ściśle współpracują na polu obronnym, nad ich dyplomacją zawisł cień dawnych konfliktów. Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” sugeruje, że mamy do czynienia z najpoważniejszym impasem od czasu rosyjskiej agresji w 2022 roku.
Dziennikarze Christian Esch i Jan Puhl na łamach gazety tłumaczą zachodniej opinii publicznej, dlaczego kwestie historyczne wywołują nad Wisłą tak silne emocje. Wskazują, że to, co dla ukraińskich władz jest elementem budowania tożsamości, w Polsce odbierane jest jako uderzenie w pamięć o ofiarach.
Kontrowersyjny patron dla ukraińskich specjalsów
Bezpośrednim powodem napięcia stał się dokument podpisany przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Na jego mocy Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ” otrzymało imię „Bohaterów UPA”. Kijów tłumaczy ten krok potrzebą budowania morale i nawiązywania do formacji, które w przeszłości stawiały opór Sowietom.
Jednak dla polskiej strony takie działanie jest nie do zaakceptowania. Formacja ta jest bezpośrednio kojarzona z masowymi zbrodniami na ludności cywilnej. Szacuje się, że w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów życie straciło nawet 100 tysięcy Polaków zamieszkujących tereny dzisiejszej zachodniej Ukrainy.
Ta krwawa zbrodnia zapisała się w polskiej pamięci jako rzeź wołyńska, a jej następstwem były z kolei polskie zbrodnie na ukraińskich cywilach
Postulat odebrania najwyższego polskiego odznaczenia
Spór o politykę historyczną błyskawicznie przeniósł się na grunt polskiej polityki wewnętrznej. Pojawiły się głosy domagające się radykalnych kroków dyplomatycznych. Grzegorz Płaczek, reprezentujący Konfederację, wystosował oficjalny apel o pozbawienie ukraińskiego przywódcy Orderu Orła Białego.
- Order został wręczony Zełenskiemu w 2023 roku jako symbol braterstwa i zasług dla relacji obu państw.
- Obecnie trwa debata nad zasadnością utrzymania tego wyróżnienia w obliczu gloryfikacji formacji odpowiedzialnych za czystki etniczne.
- Decyzja o ewentualnym odebraniu orderu leży w gestii Kapituły oraz prezydenta, przy czym w tej sprawie mają trwać obecnie wnikliwe analizy.
Trudna droga do porozumienia i brak alternatyw
Analitycy zwracają uwagę na strukturalny problem ukraińskiej polityki pamięci. Państwo to, walcząc o przetrwanie, desperacko poszukuje historycznych punktów odniesienia w walce o niepodległość. UPA, mimo kolaboracji niektórych liderów z III Rzeszą, jest postrzegana przez część Ukraińców głównie przez pryzmat oporu przeciwko Związkowi Radzieckiemu.
Dla Warszawy takie podejście ignoruje dramat ofiar cywilnych i trudną prawdę o przeszłości. Brak wspólnego mianownika w ocenie historycznych wydarzeń może w przyszłości rzutować na trwałość sojuszu, który do tej pory wydawał się nienaruszalny. Przyszłość wzajemnego zaufania zależy teraz od zdolności obu stron do wypracowania bolesnego kompromisu.