Publiczne wystąpienia liderów służb specjalnych rzadko są tak konkretne. Anne Keast-Butler, kierująca brytyjskim GCHQ, zdecydowała się jednak na przełamanie informacyjnej bariery. Podczas swojego dorocznego wykładu przedstawiła dane, które rzucają nowe światło na cenę, jaką Kreml płaci za próbę podboju sąsiedniego kraju.
Pół miliona ludzi poza walką
Z najnowszych analiz brytyjskiego wywiadu wynika, że od lutego 2022 roku rosyjska armia straciła już blisko 500 tysięcy osób. Warto zaznaczyć, że statystyka ta nie ogranicza się jedynie do poległych na froncie. Obejmuje ona całkowity ubytek sił, w tym żołnierzy ciężko rannych, którzy nie są już zdolni do dalszego udziału w operacjach zbrojnych.
Eksperci podkreślają, że tak gwałtowna degradacja potencjału ludzkiego jest zjawiskiem bezprecedensowym w nowożytnej historii. Od zakończenia największych konfliktów XX wieku żadna armia aspirująca do miana nowoczesnej nie doświadczyła tak masowej skali eliminacji własnych kadr w tak krótkim odstępie czasu.
Agresja hybrydowa wymierzona w Zachód
Działania militarne na terytorium Ukrainy to tylko jeden z frontów, na których operuje Moskwa. Szefowa GCHQ ostrzega, że Rosja systematycznie zwiększa presję na Wielką Brytanię oraz inne państwa europejskie, stosując metody wykraczające poza tradycyjne starcia zbrojne.
- Intensyfikacja operacji w cyberprzestrzeni mających na celu paraliż infrastruktury.
- Próby destabilizacji wewnętrznej sytuacji politycznej w krajach demokratycznych.
- Szeroko zakrojone kampanie dezinformacyjne.
Brytyjskie służby, we współpracy z międzynarodowymi partnerami, koncentrują się obecnie na neutralizowaniu tych niewidocznych zagrożeń, które mają osłabić determinację Zachodu w pomaganiu Kijowowi.
Amerykańskie prognozy są jeszcze mroczniejsze
Choć dane płynące z Londynu są wstrząsające, analitycy zza oceanu sugerują, że rzeczywisty bilans może być jeszcze wyższy. Amerykański ośrodek Center for Strategic and International Studies (CSIS) w swoich długofalowych prognozach kreśli scenariusz totalnego wyczerpania rosyjskich zasobów.
Według szacunków CSIS, do początku 2026 roku łączne straty agresora mogą wzrosnąć do poziomu 1,2 miliona żołnierzy, przy czym liczba samych zgonów na polu bitwy może przekroczyć 325 tysięcy.
Tak ogromne koszty ludzkie są wynikiem strategii często określanej mianem „maszynki do mięsa”. Polega ona na masowym wysyłaniu oddziałów do ataku bez względu na prognozowane ofiary, co w zestawieniu z determinacją obrońców całkowicie zmienia współczesne rozumienie kosztów prowadzenia wojny konwencjonalnej.