Przyszłość Ukrainy w strukturach europejskich stanęła pod znakiem zapytania w kontekście nierozliczonych zbrodni historycznych. Podczas uroczystości w Chełmie, lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński sformułował jednoznaczne warunki, od których uzależnione będzie polskie poparcie dla europejskich aspiracji Kijowa.
Polityczna blokada zamiast zielonego światła
Polska nie zamierza akceptować obecności państwa gloryfikującego tradycje nacjonalistyczne w gronie nowoczesnych demokracji. Według Jarosława Kaczyńskiego, dopóki Ukraina nie dokona rewizji swojego stosunku do banderyzmu, jej droga do Unii Europejskiej pozostanie zamknięta. Polityk zaznaczył, że polskie władze podejmą wszelkie niezbędne kroki, aby uniemożliwić akcesję sąsiada bez wcześniejszego wycofania się z kontrowersyjnej polityki pamięci.
Ukraina nie może wejść do Unii Europejskiej, do wspólnoty państw cywilizowanych z tym bagażem, nie może wejść z banderyzmem i my zrobimy wszystko, żeby nie weszła, jeżeli się z tego wszystkiego nie wycofa.
Kluczowe żądania: Ekshumacje i godna pamięć
Warszawa oczekuje od ukraińskich partnerów przejścia od symbolicznych gestów do realnych działań na polu historycznym. Fundamentem nowego porozumienia mają być konkretne kroki dotyczące ofiar rzezi wołyńskiej:
- pełna lokalizacja wszystkich masowych grobów i miejsc spoczynku,
- umożliwienie przeprowadzenia chrześcijańskich pochówków,
- wprowadzenie trwałych form upamiętnienia pomordowanych Polaków.
Lider PiS podkreślił, że brak zgody na te postulaty uderza bezpośrednio w suwerenność i przyszłość samej Ukrainy, a Polska nie pozwoli na traktowanie swoich obywateli jako narodu, który można bezkarnie mordować.
Kontekst tragicznych wydarzeń z lat 40.
Spór o pamięć dotyczy wydarzeń z lat 1943–1945, kiedy to oddziały OUN oraz UPA przeprowadziły masową akcję eksterminacyjną na Wołyniu. Historyczne szacunki mówią o śmierci nawet 120 tysięcy Polaków. Symbolem tych wydarzeń pozostaje tzw. krwawa niedziela z 11 lipca 1943 roku, gdy zaatakowano blisko 100 miejscowości jednocześnie. Obecnie polski IPN prowadzi w tej sprawie kilkadziesiąt śledztw, kwalifikując te czyny jako ludobójstwo.
Ofensywa dyplomatyczna i nowa uchwała
Zapowiedzi prezesa PiS mają już swój wymiar formalny. Przygotowano projekt uchwały Sejmu, która wyraża sprzeciw wobec unijnej drogi Ukrainy w obliczu promowania sprawców zbrodni. Polska planuje również szeroko zakrojoną akcję informacyjną w Stanach Zjednoczonych oraz Europie Zachodniej. Celem jest uświadomienie międzynarodowej opinii publicznej oraz ukraińskim elitom, że bez rozliczenia przeszłości integracja z Zachodem nie będzie możliwa.