Wysoka cena geopolitycznych napięć i rządowe kroki
Wzrost niepokojów na Bliskim Wschodzie, w tym starcia z udziałem USA, Izraela oraz Iranu, sparaliżowały tranzyt przez cieśninę Ormuz. Przez ten strategiczny punkt przepływa 20 procent światowych zasobów ropy i gazu LNG, co natychmiast wywołało turbulencje na giełdach. W odpowiedzi na te wydarzenia w Polsce wdrożono mechanizmy osłonowe pod nazwą „Ceny Paliwa Niżej” (CPN).
Obecny etap działań opiera się na ulgach w podatku VAT oraz wprowadzeniu cen regulowanych obowiązujących do końca okresu wakacyjnego, co obniżyło stawki na dystrybutorach o ponad dziesięć procent. Taki zabieg kosztuje budżet państwa przeszło pół miliarda złotych. Jak poinformował premier Donald Tusk, wcześniejsza odsłona programu CPN, w której stawki ustalał minister energii, pochłonęła aż 4,7 miliarda złotych. Szef rządu zwrócił także uwagę na postawę prezydenta Karola Nawrockiego, zarzucając mu sprzyjanie rekordowym zyskom przedsiębiorstw paliwowych.
Bałkańskie porównanie i mocne słowa socjologa
Zdecydowanie odmienne spojrzenie na interwencjonizm państwowy zaprezentował prof. Markowski. Na antenie stacji Polsat News poddał on surowej ocenie pomysł sztucznego tłumienia wzrostu cen. Jego zdaniem decyzje podejmowane przez obóz rządzący są nieodpowiedzialne.
Naukowiec poparł swoją opinię obserwacjami zebranymi podczas przejazdu przez południowo-wschodnią część kontynentu. W takich krajach jak Słowacja, Węgry, Rumunia czy Bułgaria litr oleju napędowego wysokiej jakości bywa droższy niż nad Wisłą nawet o 3 do 3,50 zł.
Czy zasoby powinny kosztować więcej?
„Rzeczy powinny być drogie” – twierdzi prof. Markowski, argumentując, że tylko wysoki koszt zmusza społeczeństwo do szanowania dóbr naturalnych.
W ocenie podróżnika i socjologa wysokie stawki za surowce, takie jak paliwo czy woda, mają uzasadnienie proekologiczne i społeczne, gdyż skłaniają ludzi do zakręcania kranu i redukcji zużycia. Ekspert złożył wyjątkową deklarację polityczną:
- Zapewnił, że chętnie wsparłby lidera politycznego mającego odwagę przeciwstawić się obniżaniu opłat za paliwo.
- Zadeklarował gotowość do oddania głosu na takiego kandydata, a nawet osobiście zaangażowałby się w rozdawanie ulotek w trakcie kampanii.