Wiadomości

Bartosz Cichocki oddaje order Zełenskiemu. Mocny sprzeciw polskiego dyplomaty

Były ambasador RP w Kijowie, który nie opuścił placówki w najtrudniejszych chwilach wojny, zdecydował się na wymowny gest. Powodem zwrotu odznaczenia jest narastający spór o politykę historyczną.
Bartosz Cichocki oddaje order Zełenskiemu. Mocny sprzeciw polskiego dyplomaty

Nawet najbardziej ugruntowane sojusze bywają wystawiane na ciężką próbę przez nierozliczoną przeszłość. Bartosz Cichocki, postać symboliczna dla polskiego wsparcia dla Kijowa, zdecydował się na krok, który odbił się szerokim echem w świecie dyplomacji. Były ambasador postanowił oddać ukraińskie odznaczenie państwowe.

Spór o pamięć historyczną w tle decyzji

Głównym motywem tego radykalnego posunięcia jest sprzeciw wobec ukraińskiej polityki historycznej. Według informacji przekazanych przez Polską Agencję Prasową, dyplomata nie zgadza się na sposób, w jaki władze w Kijowie honorują Ukraińską Powstańczą Armię (UPA).

Decyzja ta ma związek z działaniami Zełenskiego honorującymi UPA

Dla Warszawy formacja ta nierozerwalnie łączy się z tragedią na Wołyniu, podczas gdy współczesna Ukraina często postrzega ją przez pryzmat walki o suwerenność przeciwko Sowietom. Ten rozdźwięk stał się dla Cichockiego barierą nie do pogodzenia z otrzymanym wcześniej wyróżnieniem.

Symbolika orderu i misja w Kijowie

Zwrócone odznaczenie to Order „Za zasługi”, przyznany polskiemu przedstawicielowi w czerwcu 2022 roku. W tamtym czasie był to wyraz wdzięczności za niezłomną postawę dyplomaty. Warto przypomnieć kluczowe fakty związane z jego służbą:

  • Bartosz Cichocki kierował polską placówką w latach 2019–2023.
  • W lutym 2022 roku, gdy rosyjskie wojska stały u bram Kijowa, był jedynym szefem misji z państw UE, który nie ewakuował się ze stolicy.
  • Jego postawa zyskała mu ogromne uznanie i szacunek po obu stronach granicy.

Znaczenie gestu dla relacji dwustronnych

Decyzja o zwrocie orderu następuje w specyficznym momencie politycznym. Choć oba państwa ściśle współpracują na polu militarnym, kwestie ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej wciąż pozostają punktem zapalnym w oficjalnych kontaktach. Postawa Cichockiego pokazuje, że dla polskiej strony kwestie prawdy historycznej nie mogą zostać zepchnięte na boczny tor, nawet w obliczu trwającego konfliktu zbrojnego i bliskich relacji politycznych.