Wiadomości

Strategia wielkiego namiotu. Kukiz o roli Morawieckiego w powrocie do władzy

Czy ewentualny rozłam w Prawie i Sprawiedliwości to recepta na sukces? Paweł Kukiz przekonuje, że nowa formacja Mateusza Morawieckiego mogłaby przyciągnąć przedsiębiorców i pomóc prawicy odzyskać rządy.
Strategia wielkiego namiotu. Kukiz o roli Morawieckiego w powrocie do władzy

Plan na odzyskanie władzy w 2027 roku

Choć wizja podziałów wewnątrz obozu patriotycznego dla wielu brzmi jak zapowiedź kryzysu, Paweł Kukiz dostrzega w niej szansę na strategiczny przełom. Według polityka, który do Sejmu wszedł z list PiS, kluczem do sukcesu w kolejnych wyborach parlamentarnych może być zróżnicowanie oferty dla wyborców o odmiennych profilach.

W rozmowie z tygodnikiem „Wprost” Kukiz zasugerował, że ewentualne powołanie do życia nowej struktury politycznej przez Mateusza Morawieckiego nie musi być aktem wrogości. Może stać się elementem przemyślanej układanki, której celem jest skuteczna mobilizacja elektoratu przed rokiem 2027. Docelowo obie siły miałyby ponownie połączyć siły, by stworzyć wspólną listę zdolną do pokonania obecnej koalicji rządzącej.

Morawiecki jako magnes na przedsiębiorców

Głównym atutem nowego ugrupowania pod wodzą byłego szefa rządu miałaby być zdolność do dotarcia tam, gdzie tradycyjny przekaz Prawa i Sprawiedliwości napotyka opór. Kukiz wskazuje przede wszystkim na:

  • osoby prowadzące działalność gospodarczą,
  • wyborców kładących nacisk na nowoczesny rozwój ekonomiczny,
  • grupę obywateli sceptycznie nastawioną do dotychczasowej linii partii Jarosława Kaczyńskiego.

Taki podział ról pozwoliłby PiS na pielęgnowanie relacji ze swoimi najwierniejszymi zwolennikami, podczas gdy Morawiecki budowałby zaufanie wśród osób o bardziej pragmatycznym podejściu do gospodarki.

Współpraca zamiast wyniszczającej walki

Fundamentem tej koncepcji jest idea „wielkiego namiotu”, o której coraz częściej mówi się w kuluarach. Zakłada ona, że prawica powinna składać się z wielu podmiotów zachowujących swoją tożsamość, ale potrafiących współdziałać w kluczowych momentach. Paweł Kukiz od dawna promuje taki model funkcjonowania sceny politycznej.

Wcale nie uważam, by powstanie nowej partii z Mateuszem Morawieckim na czele, było czymś złym dla całej prawej strony. Może to być wręcz korzystne

Zdaniem muzyka i polityka, nadrzędnym zadaniem wszystkich środowisk konserwatywnych pozostaje pozbawienie obecnej koalicji sterów w państwie. W tej perspektywie ewentualny „rozłam” staje się jedynie narzędziem taktycznym, mającym na celu maksymalizację sumarycznego wyniku wyborczego i powrót do sprawowania rządów.