Koniec z unikaniem prokuratury? Wniosek o doprowadzenie Michała Wosia
Organy ścigania tracą cierpliwość do parlamentarzystów ignorujących oficjalne wezwania. Prokurator Generalny skierował do Sejmu pismo o wyrażenie zgody na przymusowe doprowadzenie Michała Wosia do prokuratury. Były wiceminister sprawiedliwości, mimo wcześniejszego zrzeczenia się immunitetu, wciąż korzysta z ochrony przed zatrzymaniem, co wymaga dodatkowej decyzji izby niższej.
Powodem tak radykalnego kroku jest postawa polityka, który aż czterokrotnie nie stawił się na przesłuchanie w wyznaczonych terminach. Śledczy z Poznania wskazują również na brak jakiejkolwiek reakcji na próby nawiązania kontaktu telefonicznego. "Jeżeli podejrzany czterokrotnie nie stawia się na wezwania prokuratury i utrudnia prowadzenie postępowania, państwo ma obowiązek reagować zgodnie z przepisami" – argumentuje minister Waldemar Żurek.
Sprawa dotyczy okresu urzędowania Wosia w resorcie sprawiedliwości. Śledztwo koncentruje się na potencjalnych nadużyciach uprawnień oraz niedopełnieniu obowiązków związanych z nadzorem nad służbami więziennymi.
Antoni Macierewicz oskarżony. Chodzi o słowa o „rosyjskich agentach”
Równolegle do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Antoniemu Macierewiczowi. Sprawa ma swój początek w sejmowym wystąpieniu z września 2025 roku, podczas którego polityk sformułował ciężkie oskarżenia pod adresem dowództwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW).
Prokuratura Regionalna w Warszawie uznała, że publiczne nazwanie wysokich rangą oficerów „agentami rosyjskimi” wyczerpuje znamiona pomówienia i znieważenia. Wśród pokrzywdzonych znaleźli się:
- gen. Jarosław Stróżyk – szef SKW,
- płk Krzysztof Dusza – zastępca szefa SKW,
- płk Artur Pluto – zastępca szefa SKW.
Zdaniem śledczych, takie sformułowania uderzają w zaufanie niezbędne do sprawowania kluczowych funkcji w systemie bezpieczeństwa państwa. Za te czyny byłemu szefowi MON grozi grzywna, ograniczenie wolności lub nawet rok więzienia.
Standardy państwa prawa
Obecne działania prokuratury to sygnał, że status polityczny nie gwarantuje nietykalności w obliczu procedur karnych. Waldemar Żurek zaznacza, że ostateczne rozstrzygnięcia należą teraz do niezawisłych sądów oraz posłów, którzy zdecydują o losie wniosku dotyczącego Michała Wosia.
W demokratycznym państwie prawa nikt nie stoi ponad prawem.
Warto podkreślić, że w przypadku Michała Wosia wniosek nie dotyczy tymczasowego aresztowania, a jedynie doprowadzenia na czynności procesowe, które polityk omijał przez ostatnie miesiące.