Polityka

Węgierska prokuratura bez szefa. Gabor Balint Nagy ugiął się pod presją rządu

Konflikt na szczytach władzy w Budapeszcie zakończył się dymisją prokuratora generalnego. Peter Magyar zarzucał mu brak niezależności i opieszałość w głośnych śledztwach.
Węgierska prokuratura bez szefa. Gabor Balint Nagy ugiął się pod presją rządu

Koniec sporu o niezależność instytucji?

Gabor Balint Nagy, dotychczasowy prokurator generalny Węgier, ogłosił swoją rezygnację. Decyzja ta zapadła w atmosferze ostrego konfliktu z obecnym szefem rządu, Peterem Magyarem. Choć formalne zakończenie jego misji nastąpi dopiero 25 sierpnia 2026 roku, stosowne dokumenty trafiły już do pełniącej obowiązki prezydenta Agnes Forsthoffer.

Głównym powodem odejścia ma być chęć odcięcia urzędu od bieżących sporów partyjnych. Nagy w swoim oficjalnym oświadczeniu zaznaczył, że nie zamierza brać udziału w grze opartej na nieprawdziwych zarzutach, która jego zdaniem niszczy społeczne zaufanie do organów ścigania.

„Nie chcę dłużej uczestniczyć w konflikcie wywołanym wokół mojej osoby – konflikcie opartym na fałszywych przesłankach, służącym celom politycznym” – argumentował ustępujący urzędnik.

Zarzuty premiera i sprawa ukraińskich milionów

Bezpośrednim impulsem do dymisji były publiczne wystąpienia premiera Magyara. Szef rządu nie szczędził krytyki, nazywając prokuratora wykonawcą woli poprzedniej ekipy rządzącej. Premier domagał się rzetelnego rozliczenia dwóch kluczowych afer, które rzuciły cień na dotychczasową pracę śledczych:

  • Niewyjaśnione losy funduszy powiązanych z Narodowym Bankiem Węgier.
  • Kontrowersyjne działania służb wobec transportu należącego do Ukrainy Oszczadbanku.

Szczególne emocje budzi incydent z marca tego roku. Węgierskie służby zatrzymały wtedy konwój przewożący ogromne zasoby: 40 milionów dolarów, 35 milionów euro oraz 9 kilogramów złota. Choć majątek ostatecznie wrócił do Kijowa na początku maja, sposób prowadzenia tej sprawy stał się jednym z głównych punktów oskarżenia wobec Nagy’ego.

Polityczne tło i rola Viktora Orbana

W debacie publicznej pojawiają się sugestie, że działania prokuratury mogły mieć drugie dno. Według informacji ujawnionych przez portal VSquare, zatrzymanie ukraińskich środków nie wynikało z procedur prawnych, lecz było elementem szerszej strategii. Spekuluje się, że operacja miała wywołać kryzys na linii Budapeszt-Kijów, co mogło przynieść korzyści Viktorowi Orbanowi w trakcie kampanii wyborczej.

Obecna administracja pod wodzą Petera Magyara traktuje odejście prokuratora jako szansę na głęboką reformę państwowych instytucji. Zdaniem premiera, brak skutecznego wyjaśnienia powiązań między służbami a politykami dawnego obozu władzy dyskwalifikował Nagy’ego jako gwaranta praworządności. Sytuacja ta otwiera drogę do mianowania nowej osoby, która podejmie przerwane śledztwa dotyczące finansów publicznych.