Europa

Unijny impas w sprawie sankcji. Rosja może zyskać fortunę na ropie

Brak porozumienia w Brukseli grozi automatycznym podniesieniem limitów cen na rosyjską ropę. Przez opór Grecji i innych krajów, budżet wojenny Kremla mogą zasilić miliardy dolarów z legalnej sprzedaży surowca.
Unijny impas w sprawie sankcji. Rosja może zyskać fortunę na ropie

Widmo finansowego prezentu dla Moskwy

W strukturach unijnych trwa dramatyczny wyścig z czasem. Brak jednomyślności ambasadorów w sprawie 21. pakietu obostrzeń stawia pod znakiem zapytania dotychczasową skuteczność walki z dochodami Kremla. Jeśli impas potrwa do połowy lipca, wejdą w życie mechanizmy, które zamiast uderzyć w Rosję, realnie poprawią jej sytuację finansową.

Automatyczna podwyżka limitów cenowych

Kluczowym zagrożeniem jest konstrukcja przepisów dotyczących sprzedaży ropy. Obecnie obowiązujący pułap na poziomie około 44 dolarów za baryłkę może wkrótce przejść do historii. Brak nowej umowy przed 15 lipca uruchomi automatyczną korektę, podnoszącą dopuszczalną cenę do 58 dolarów.

Taka zmiana pozwoliłaby rosyjskim eksporterom na legalne zwiększenie zysków przy jednoczesnym korzystaniu z europejskiej floty i systemów ubezpieczeniowych. W dobie niepokojów na światowych rynkach paliw, dodatkowe środki płynące do Rosji stałyby się bezpośrednim paliwem dla tamtejszego przemysłu zbrojeniowego.

Greckie interesy hamują negocjacje

Główną przeszkodą w osiągnięciu kompromisu jest postawa Aten. Grecja, wspierana przez Maltę i Cypr, twardo negocjuje warunki, które chroniłyby jej sektor transportu morskiego. Kontrowersje budzą przede wszystkim:

  • zasady przewozu rosyjskiego gazu skroplonego (LNG) do odbiorców spoza Unii,
  • ochrona interesów narodowych armatorów,
  • konieczność pełnej synchronizacji działań z państwami grupy G7.

Ciemna strona wojny: Los cywilów

Równolegle do sporów o pieniądze i surowce, Bruksela przygotowuje uderzenie w osoby odpowiedzialne za okrucieństwa wobec ludności cywilnej. Nawet jeśli pakiet gospodarczy pozostanie zablokowany, ministrowie planują wdrożyć restrykcje personalne. Dotyczą one zarządców rosyjskich katowni i ośrodków filtracyjnych.

Według danych organizacji humanitarnych, w rosyjskiej niewoli może przebywać od kilku do nawet 20 tysięcy ukraińskich cywilów, którzy są ofiarami tortur i wymuszonych zaginięć.

W najbliższy poniedziałek szefowie dyplomacji podejmą próbę przełamania oporu państw blokujących porozumienie. Dyskusję ma poprzedzić prezentacja raportu International Partnership for Human Rights, dokumentującego skalę rosyjskich zbrodni wojennych.