Polityka

Ostra Riposta Ziobry: Kulisy Zarzutów o Dokumenty i 'Przemyślana Manipulacja'

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro stanowczo odpiera zarzuty dziennikarza Szymona Jadczaka dotyczące zabezpieczania dokumentów przed końcem rządów PiS. Polityk oskarża reportera o celową manipulację, przedstawiając własną wersję wydarzeń i
Ostra Riposta Ziobry: Kulisy Zarzutów o Dokumenty i 'Przemyślana Manipulacja'

Zbigniew Ziobro Ostro Odrzuca Zarzuty Dziennikarza: "Bezczelne Kłamstwo" i Manipulacja

W przestrzeni publicznej rozgorzał spór dotyczący działań byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Polityk, za pośrednictwem mediów społecznościowych, zareagował na doniesienia dziennikarza Wirtualnej Polski, Szymona Jadczaka, który postawił mu poważne zarzuty. Ziobro nie tylko kategorycznie zaprzecza, ale wręcz oskarża reportera o celowe wprowadzanie w błąd i manipulowanie faktami.

Oskarżenia o Pomoc dla Krala i Zondacrypto

Kością niezody stał się wpis Szymona Jadczaka na platformie X. Dziennikarz sugerował, że tuż przed ustąpieniem z urzędu, Zbigniew Ziobro miał podjąć próbę zabezpieczenia w resorcie sprawiedliwości dokumentów, które rzekomo miały posłużyć Przemysławowi Kralowi oraz firmie Zondacrypto. Ta informacja szybko wywołała burzę i stała się przedmiotem publicznej dyskusji.

Stanowcza Riposta Byłego Ministra

Zbigniew Ziobro w zdecydowanych słowach odrzucił te oskarżenia, określając je jako "atak bez pokrycia" oraz "bezczelne kłamstwo rzucone na rympał". Były minister sprawiedliwości podkreślił, że nigdy nie miał styczności z aktami dotyczącymi wspomnianych podmiotów, ani też nie podejmował żadnych działań w celu ich pozyskania czy zabezpieczenia. Jego zdaniem, doniesienia Jadczaka są świadomym działaniem mającym na celu zdyskredytowanie go.

Tajemniczy SMS i Jego Kontekst

W centrum uwagi znalazła się również wiadomość tekstowa wysłana przez Zbigniewa Ziobrę do Artura Chodzińskiego, byłego funkcjonariusza Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W treści SMS-a były minister napisał:

Niestety choroba w końcowym okresie naszych rządów spowodowała, że nie zabezpieczyłem dokumentów, które byłyby wczoraj zdecydowanie pomocne.

Dziennikarz miał interpretować tę wiadomość jako dowód na próbę zabezpieczenia dokumentów dla Krala i Zondacrypto. Ziobro jednak stanowczo zaprzecza takiej interpretacji, wskazując na zupełnie inny kontekst.

Prawdziwe Powody Działań i Niezrealizowane Plany

Według wyjaśnień Zbigniewa Ziobry, wspomniany SMS oraz plany dotyczące zabezpieczenia dokumentów nie miały żadnego związku z podmiotami wymienionymi przez Szymona Jadczaka. Były minister ujawnił, że jego intencją było legalne pozyskanie odpisów akt z kilku kluczowych postępowań, na podstawie przepisów Kodeksu postępowania karnego. Chodziło o sprawy, które mogły stać się przedmiotem prac przyszłych komisji śledczych, a wśród nich wymienił:

  • sprawę Sławomira Nowaka,
  • postępowanie dotyczące spółki Polnord,
  • śledztwa związane z rodziną Brejzów.

Celem było przygotowanie się do ewentualnych przesłuchań i umożliwienie sobie odniesienia się do zarzutów opartych na konkretnych dowodach, a nie jedynie na pamięci.

Choroba Pokrzyżowała Plany

Ziobro podkreślił, że jego plany pokrzyżowało nagłe i gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia, związane z ciężką chorobą nowotworową. To właśnie choroba uniemożliwiła mu skuteczne zabezpieczenie wspomnianych dokumentów. Jak sam zaznaczył, do dziś żałuje tej sytuacji, ponieważ podczas późniejszych przesłuchań musiał polegać głównie na własnej pamięci, co mogło utrudnić pełne przedstawienie jego stanowiska.

Zarzut "Przemyślanej Manipulacji"

W ocenie Zbigniewa Ziobry, działanie Szymona Jadczaka nie było pomyłką czy niedopatrzeniem. Były minister twierdzi, że przed publikacją materiału przekazał dziennikarzowi wszystkie niezbędne wyjaśnienia, które jednoznacznie wskazywały na prawdziwy kontekst sprawy. Mimo to, zdaniem Ziobry, dziennikarz świadomie zdecydował się przedstawić fakty w sposób zniekształcony, co polityk określa mianem "przemyślanej manipulacji".