Scenariusz „testowania” NATO: Co planuje Moskwa?
W debacie publicznej coraz częściej pojawia się pytanie o bezpieczeństwo wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego. Według doniesień medialnych, opartych na informacjach ze źródeł wywiadowczych, Polska i kraje bałtyckie mogą stać się celem rosyjskich działań, które nie będą miały charakteru otwartej wojny, lecz punktowych prowokacji.
Eksperci wskazują, że celem takich operacji byłoby przede wszystkim sprawdzenie szybkości reakcji i solidarności sojuszników w ramach NATO. Wśród rozważanych wariantów, o których pisały m.in. brytyjskie dzienniki „The Telegraph” oraz „The Guardian”, wymienia się:
- wykorzystanie dronów lub rakiet przeciwko infrastrukturze o znaczeniu strategicznym,
- incydenty hybrydowe bezpośrednio w strefie przygranicznej,
- krótkotrwałe naruszenia terytorium przez jednostki wojskowe z kierunku Białorusi lub obwodu królewieckiego,
- szerzenie dezinformacji mającej na celu obarczenie winą za incydenty strony ukraińskiej.
Kreml odpiera zarzuty: „To kampania informacyjna”
Na te alarmujące doniesienia zareagował Dmitrij Pieskow. Rzecznik rosyjskich władz, w oświadczeniu dla agencji RIA Nowosti, stanowczo odciął się od podejrzeń o przygotowywanie agresywnych kroków wobec Polski. Jego zdaniem publikacje w europejskiej prasie to jedynie próba wzbudzania strachu w zachodnich społeczeństwach.
To element demonizacji naszego kraju, który jest stale wykorzystywany przez zachodnie media
Pieskow określił medialne ostrzeżenia mianem bezpodstawnych „straszaków”, które mają służyć wyłącznie dyskredytacji polityki prowadzonej przez Moskwę na arenie międzynarodowej. Według strony rosyjskiej, scenariusze kreślone przez zachodnie służby nie mają oparcia w rzeczywistości.
Stanowcza odpowiedź Warszawy
Mimo uspokajających komunikatów płynących z Rosji, polski rząd zachowuje najwyższy stopień ostrożności. Premier Donald Tusk otwarcie mówi o konieczności przygotowania się na próby destabilizacji państwa, które mogą nasilić się w najbliższym czasie. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez wszystkie kluczowe służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne.
Szczególnie wymowne było ostrzeżenie sformułowane przez Radosława Sikorskiego. Szef MSZ zwrócił się bezpośrednio do Władimira Putina słowami: „Wiemy, co planujesz. Nie rób tego”. Z kolei wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że każda informacja o potencjalnym zagrożeniu podlega drobiazgowej weryfikacji, a polskie wojsko pozostaje w pełnej gotowości do ochrony nienaruszalności granic.